Biegi narciarskie. Józef Łuszczek: Za Justyną jest przepaść

PRZEGLĄD PRASY. - Za Justyną jest przepaść. Tak nie może być, bo dziewczyny w kadrze są naprawdę zdolne - twierdzi były mistrz świata w biegach narciarskich. Winą za niepowodzenia naszych reprezentantek Józef Łuszczek obarcza słabe przygotowanie do sezonu. - Zamiast porządnych przygotowań mamy... lelum polelum - uważa.
Złoty medalista mistrzostw świata z Lahti z 1978 roku uważa, że problemem polskiej kadry nie jest brak talentu, czy predyspozycji biegaczek. - Dziewczyny w kadrze są naprawdę zdolne. Choćby Sylwia Jaśkowiec, dwukrotna młodzieżowa mistrzyni świata. Mają zdrowie i chęci do treningów, świetnie wypadają ich badania wydolnościowe - mówi Super Expressowi Józef Łuszczek.

Gorsze niż w zeszłym roku wyniki pozostałych polskich biegaczek są spowodowane złym przygotowaniem do sezonu. - Zamiast porządnych przygotowań... mamy lelum polelum. A to przerwa w zajęciach, a to wyjazd na treningi do miejscowości, gdzie nie ma przygotowanej trasy... - twierdzi ojciec Pauliny Maciuszek, jednej z kadrowiczek.

Justyna Kowalczyk po zaciętej walce z Norweżkami wygrała prestiżową serię Tour de Ski trzeci raz z rzędu. Pozostałe Polki, czyli Paulina Maciuszek, Ewelina Marcisz i Sylwia Jaśkowiec wycofały się z zawodów.

Obecnie Kowalczyk w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest druga. Do pierwszej Martit Bjoergen traci 102 punkty.