Sport.pl

MŚ w skokach narciarskich. Mgła nad Holmenkollen, decyzja w ostatniej chwili

W czwartkowe południe na skoczni Holmenkollen, gdzie ma się odbyć walka o medale mistrzostw świata, nic nie widać na kilkanaście metrów. Gdyby teraz miał zaczynać się indywidualny konkurs na dużej skoczni, musiałby zostać przełożony. Do 15.30, na którą zaplanowane są kwalifikacje, ma się jednak wypogodzić - pisze z Oslo specjalny wysłannik Sport.pl Robert Błoński. Relacja Z Czuba i na żywo z konkursu od 15.30 w Sport.pl
Czwartkowa sztafeta kobiet 4x5 km z udziałem Polek w ogóle nie jest zagrożona. W nieprawdopodobnej mgle rozgrywany był również bieg łączony, w którym Justyna Kowalczyk zajęła drugie miejsce. Ucierpieli tylko kibice, którzy z trybun niewiele widzieli i musieli opierać się głównie na relacji spikera. Polka pobiegnie dziś na drugiej zmianie.

Do konkursu skoków zostało jeszcze trochę czasu, prognozy są takie, że mgła ma zniknąć. Gdyby nie zniknęła, jak w środę, kiedy przerwano trening i odwołano kwalifikacje, to skoczkowie musieliby lądować we mgle, co jest dla nich bardzo niebezpieczne.

Ostateczne decyzje będą podejmowane po godzinie 15, tuż przed kwalifikacjami. Prognozy pokazują jednak, że ma być słonecznie, temperatura plus jeden stopień i wiatr do 1 m/s.



35. Bieg Piastów: Wielkie święto biegania


Więcej o: