Olimpijska zimna wojna - korespondencja

Już tylko godziny dzielą nas od zakończenia igrzysk w Salt Lake City. Gdy wydawało się, że znicz ze świętym ogniem zgaśnie w olimpijskim spokoju, wybuchła gigantyczna awantura. I nie wiadomo, jak się skończy, bo dziś w nocy hokeiści USA grali w półfinałowym meczu z Rosją. Oto kilkanaście godzin, które wstrząsnęły igrzyskami.


Czwartek godzina 11.30 (19.30 w Polsce):

Komunikat: poziom hemoglobiny we krwi Larysy Łazutiny jest o 0,8 wyższy od dozwolonego. Rosyjska sztafeta - murowany faworyt do złota - nie może startować. - Wycofujemy się z igrzysk! - krzyczą rosyjscy działacze na trasie w Soldier Hollow. - Zawsze jest tak, że idzie na kontrolę tylko jedna z czterech biegaczek. Pierwsza poszła Daniłowa. Wszystko było ok, a oni wołają: jeszcze Łazutina. To Larissa poszła. Pół godziny przed biegiem, w komputerze, zobaczyliśmy, że nas nie ma wśród startujących. Dlaczego nie pozwolono nam wystawić rezerwowej?

Lekarz norweskich biegaczek Jim Stray-Gunnderson: - U kobiet poziom hemoglobiny wynosi przeciętnie 13,3. Osiągnąć większy poziom bez dopingu jest nieprawdopodobne.

15.45 (23.45):

Za chwilę konferencja prasowa Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Po rosyjsku z angielskim i francuskim tłumaczeniem w słuchawkach. Zaczyna brakować słuchawek. Czekamy przeszło godzinę i zrezygnowani wychodzimy.

16.52 (0.52):

Na monitorach w biurze prasowym pojawiają się przedstawiciele Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Jednak przyszli! Znowu gonitwa na piętro, do sali A.

17.00 (1.00):

Szef Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego Leonid Tiagaczow: "Możemy natychmiast opuścić wioskę, nie zagramy w hokeja z USA, nasze zawodniczki nie pobiegną w niedzielę na 30 km, nie pójdziemy w ceremonii zamknięcia".

- Koniec milczenia - grzmi Tiagaczow. - Jesteśmy krzywdzeni na każdym kroku, ale nie pozwolimy, by z naszych sportowców i trenerów robiono marionetki. Nie pozwolimy, by kpiono z milionów naszych kibiców - mówił Tiagaczow.

Jego zastępca Witalij Smirnow dodaje: - To, co zrobiono ze sztafetą jest zwykłym chamstwem. Do tej pory, w przypadku wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości, dyskwalifikowano sztafety po zawodach. Jako, że nasze dziewczyny są najlepsze na świecie, chcemy, by dano im złote medale. Poza tym nas się karze za podwyższony poziom hemoglobiny, a tu 90 procent medali zdobywają astmatycy. Czy to nikogo nie niepokoi? Oni mogą pić koktajle zawierające niedozwolone substancje, niekiedy nawet anaboliki. To jest właśnie ta podwójna moralność.

19.30 (3.30):

Konferencja prasowa z dyrektorem generalnym MKOl. Francoisem Carrardem. "Igrzyska sa wielkim sukcesem. Jest wiele emocji, ale to bardzo ludzkie". - Bez demagogii! - woła dziennikarz z Rosji. Carrard zawiadamia o liście przewodniczącego MKOl do prezydenta Rosji. Jacques Rogge zapewnia w nim Władimira Putina, że "zwycięży olimpijski spokój".

20.30 (4.30):

Idziemy przed siedzibę Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. - Nie ma potwierdzenia z Kremla o liście. Prezydent jeszcze śpi. Ale nie wycofamy się z igrzysk. Nie chcemy być posądzeni o bojkot. Show must go on - mówi nam rzecznik prasowy rosyjskiego komitetu.

Piątek 10.00 czasu polskiego. Moskwa.

Nad losem rosyjskich olimpijczyków debatuje Duma. - Nawet w 1936 roku [na igrzyskach w Berlinie - red.], gdy wygrywała drużyna faszystowskich Niemiec, na coś podobnego nikt sobie nie pozwalał!" "Jeśli Amerykanom tak są potrzebne złote medale, odlejmy je w mennicy i podarujmy im. Ale nie pozwólmy, by o naszych sportowców ktoś wycierał sobie nogi" - woła Giennadij Rajkow, lider grupy parlamentarnej Deputowany Ludowy.

Po godzinach gorącej dyskusji jednogłośnie (wstrzymał się jeden deputowany) zaleciła sportowcom tylko, by "demonstracyjnie powstrzymali się od udziału w ceremonii zamknięcia igrzysk".

Zadecydował ... olimpijski apetyt na medal w hokeju. - Trzeba wyjść na lód i rozgromić przeciwnika. Tylko tak godnie odpowiemy interwentom - objaśnia Giennadij Ziuganow, lider komunistów. Tak więc hokeiści - mimo wszystko - stanęli piątkowej nocy do walki z USA...



USŁYSZANE NA KONFERENCJI PRASOWEJ

- Czy nie robicie tego zamieszani tylko po to, by przyćmić słaby występ rosyjskich sportowców na igrzyskach?

Tiagaczow: Skąd Pan jest, z jakiej gazety?

- Z "Izwiestii".

Tiagaczow: A czy jest Pan Rosjaninem?

- Tak.

Tiagaczow: A nie wygląda Pan.... Ale w takim razie, dam Panu radę. Proszę więcej nie przychodzić na tego rodzaju konferencje. (gwizdy i buczenie innych dziennikarzy).

LICZBY AFERY

14 - tyle medali zdobyli rosyjscy sportowcy na igrzyskach w Salt Lake City.

5 - tyle złotych medali zdobyli rosyjscy sportowcy na igrzyskach w Salt Lake City.

18 - tyle medali zdobyli rosyjscy sportowcy na igrzyskach w Nagano w 1998 roku.

24 - tyle medali zdobyli rosyjscy sportowcy na igrzyskach w Lillehammer w 1994 roku.