MŚ w Lahti. Kraft znowu mistrzem świata! Piotr Żyła z brązowym medalem!

Stefan Kraft zdobył drugi złoty medal na mistrzostwach świata w Lahti. Drugi był Andreas Wellinger, a Piotr Żyła zajął trzecie miejsce! To pierwszy medal Polaków na tegorocznych mistrzostwach świata.
Stefan Kraft zdobył drugie mistrzostwo świata i został piątym w historii skoczkiem narciarskim, który wygrywał w dwóch indywidualnych konkursach na jednym czempionacie. Ostatnie takie osiągnięcie należy do Adama Małysza, który dwa złota zdobył w 2003 roku.

Polscy kibice wreszcie doczekali się indywidualnego krążka. Zdobywcą brązowego medalu został Piotr Żyła, który w drugiej serii oddał fenomenalny skok na 131 metrów i zaatakował z szóstej pozycji. Maciej Kot zajął szóste miejsce, Kamil Stoch był siódmy, a Dawid Kubacki ósmy. To historyczny wynik biało-czerwonych.

Emocje w pierwszej serii rozpoczęły się od skoku Dawida Kubackiego. Polak poszybował 128,5 metra i wyszedł na prowadzenie. Chwilę później świetną formę z treningów potwierdził Andreas Stjernen, który skoczył 129,5 metra i zmienił Kubackiego na miejscu dla lidera. Bardzo dobrze zaprezentował się również Piotr Żyła (127,5m) i był tuż za Kubackim. Po pierwszej zadowolony nie mógł być za to Maciej Kot. Polak poleciał 123,5 metra i pierwszą serię skończył na dwunastym miejscu. Chwilę potem mieliśmy świetne skoki Andreasa Wellingera (127,5m) oraz Stefana Krafta (127,5m), którzy zajęli odpowiednio drugie i pierwsze miejsce. Podium uzupełnił Andreas Stjernen (129,5m).

Kamil Stoch skoczył tyle samo co prowadzący Stefan Kraft, ale sędziowe przyznali mu znacznie niższe oceny za styl, Austriak skakał także przy odrobinę gorszym wietrze od Polaka. Warto jednak zaznaczyć, że po pierwszej Stoch tracił tylko 2,9 punktu do prowadzącego Krafta. W rezultacie Polacy zakończyli pierwsza serię na miejscach, które dawały szanse na atak w finale, bo Stoch był czwarty, Kubacki piąty, a Żyła szósty.

W drugiej serii wreszcie zobaczyliśmy dobry skok Macieja Kota. Polak skoczył 126,5 metra i wyprzedził Daniela Andre Tandego, który wcześniej wylądował na odległości 129,5 metra. Świetna próba Kota oznaczała, że Polak zaliczy spory awans. Chwilę potem najdłuższym skokiem w konkursie popisał się Piotr Żyła, który skoczył 131 metrów i było wiadome, że ten skok może dać medal. Dawid Kubacki w finale 123 metry i okazało się, że będzie najsłabszym z biało-czerwonych. Najsłabszy nie oznacza w tym wypadku słaby, bo Kubacki zajął bardzo dobre ósme miejsce. Niestety próba ataku na podium ponownie nie powiodła się Kamilowi Stochowi, który poleciał tylko 124 metry i zajął siódme miejsce.

Walka o podium była naprawdę fascynująca. Dla Polaków najważniejszym momentem był jednak skok trzeciego po pierwszej serii Stjernena. Norweg skoczył 2 metry bliżej od Żyły, a polscy kibice oszaleli, bo Piotr Żyła zapewnił sobie medal. Wellinger również skoczył bliżej, ale po podliczeniu ocen za styl oraz wiatr okazało się, że wyprzedził Polaka o 1,3 punktu. Pewny złota nie mógł być również Kraft, który lądował znacznie bliżej niż Niemiec. Decydujące były jednak bardzo wysokie oceny za styl, które pozwoliły Kraftowi zwyciężyć drugi konkurs na mistrzostwach świata w Lahti.