Polskim panczenistom w drodze na zawody zepsuł się bus. Szymański: Jest wiele rzeczy, gdzie jesteśmy w czarnej d...

?Na łyżwach prezentujemy światowy poziom, ale niestety jest wiele rzeczy, gdzie jesteśmy w czarnej d... Pozdrawiam ludzi, którzy są odpowiedzialni za to, że jedziemy zepsutymi busami po Europie... 4 h gdzieś w Holandii, mokro i zimno? - napisał na swoim Facebooku polski łyżwiarz Jan Szymański po tym, jak polskiej kadrze panczenistów zepsuł się bus.
Polscy łyżwiarze szybcy zaliczyli znakomity weekend w Berlinie. Cztery zwycięstwa i drugie miejsce - to był najlepszy w historii polskich panczenów weekend Pucharu Świata.

Artur Waś dwukrotnie wygrywał na dystansie 500 metrów, a Jan Szymański (AZS AWF Poznań) wygrał zawody Pucharu Świata na dystansie 1500 m. Szymański, Zbigniew Bródka i Konrad Niedźwiedzki zwyciężyli też w rywalizacji drużynowej, wyprzedzając o ponad sekundę Koreańczyków i Holendrów. Drugą lokatę, tuż za Holenderkami, zajęły kobiety - Luiza Złotkowska, Katarzyna Woźniak, Aleksandra Goss i Angelika Fudalej.

Niestety, polscy panczeniści po występach w Niemczech musieli pchać swój samochód w drodze do Heerenveen, gdzie odbędą się kolejne zawody. O wszystkim poinformował na swoim Facebooku jeden z łyżwiarz, Jan Szymański. W komentarzach pod wpisem dodał, że to nie była pierwsza taka sytuacja.