Medalowe szanse Polaków według Sport.pl [INFOGRAFIKA]

Justyna Kowalczyk, Kamil Stoch, Krystyna Pałka, Zbigniew Bródka, ale także drużyny skoczków oraz panczenistek i panczenistów - na ich występy w Soczi warto zwrócić szczególną uwagę, bo właśnie oni z Polaków mają największe szanse na zdobycie medali. Igrzyska Olimpijskie w Soczi rozpoczynają się w piątek, relacje na żywo codziennie w Sport.pl.
Biegi: Justyna Kowalczyk: brąz w biegu łączonym 9 lutego, złoto na 10 km stylem klasycznym 13 lutego, brąz na 30 km stylem dowolnym 22 lutego.

Skoki: Kamil Stoch: brąz na normalnej skoczni 9 lutego, złoto na dużej skoczni 15 lutego. Drużyna skoczków: brąz 17 lutego.

Biatlon: Magdalena Gwizdoń brąz w sprincie 9 lutego, Krystyna Pałka srebro w biegu pościgowym 11 lutego, Monika Hojnisz brąz w biegu masowym 17 lutego.

Panczeny: Zbigniew Bródka brąz na 1500 m 15 lutego, drużyna łyżwiarzy i łyżwiarek, brązowe medale w wyścigach drużynowych 22 lutego.

Nie, to nie jest lista medali, które Polacy zdobędą w Soczi. To nie jest też lista naszych medalowych oczekiwań wobec polskich sportowców. To jest tylko ściągawka: jeśli z całych igrzysk interesuje cię głównie walka naszych o medale, i głównie wtedy masz zamiar w stronę Soczi zerkać, to my tego nie pochwalamy, bo warto zerkać cały czas, ale przygotowaliśmy ci podpowiedź: patrz właśnie na te konkurencje, bo medal w nich jest możliwy/logiczny/niewykluczony, bo były już wcześniej medale tych sportowców w igrzyskach lub mistrzostwach świata, były sukcesy w Pucharze Świata, bo akurat tym sportowcom trasy albo warunki w Soczi wyjątkowo pasują itd. Z zaznaczeniem, na jaki medal mają teoretycznie największe szanse.

Czemu te nazwiska a nie inne?

Nie zajmujemy się olimpijskimi fuksami, ani tymi, którzy mają szansę dlatego, że "przecież wszyscy którzy startują, mają szansę". Wymieniamy tylko tych, którzy już przynajmniej raz wytrzymali presję podczas wielkiej próby. Justyna Kowalczyk i drużyna panczenistek mają już medale olimpijskie i mistrzostw świata, Kamil Stoch, drużyna skoczków, Krystyna Pałka, Monika Hojnisz, drużyna panczenistów - medale mistrzostw świata. Zbigniew Bródka jest medalistą w drużynie i zdobywcą Pucharu Świata na 1500 m, a Magdalena Gwizdoń wygrała przedolimpijski sprint Pucharu Świata w Soczi.

A jeśli komuś przyjdzie do głowy, że balon oczekiwań właśnie idzie w górę, to ściągamy go na ziemię: pamiętamy i o stopie Justyny, i o tym, że Kamil Stoch już rok temu w Val di Fiemme był w formie na trzy medale, ale na normalnej skoczni jednak się nie udało (inna sprawa, że na dużych skoczniach Stoch jest lepszy niż na normalnych).

Pamiętamy o tym, że to będą igrzyska wyjątkowo nieprzewidywalne. O tym, że na dużej skoczni w kompleksie Gorki Russki nie skakał jeszcze nikt z czołówki Pucharu Świata, bo udało się sprawdzić tylko skocznię normalną. O tym, że śnieg na trasach narciarskich na Krasnej Polanie doprowadza serwismenów do szaleństwa, bo się z tak nietypowym wcześniej nie zetknęli, a pogoda może zawirować w każdej chwili i wywrócić kolejność biegów ze startu indywidualnego, tak jak wywracała np. podczas mistrzostw świata w Sapporo w 2007 roku. O tym, że np. przy wietrze z przodu na skoczni rosną szanse Słoweńców, a przy wietrze z tyłu - Polaków itd. Że trasy biatlonowe są koszmarnie trudne, byłyby wymagające nawet dla biegaczy narciarskich, a jednak biatloniści zawsze mieli dużo łatwiejsze od nich.

Nie wspominając o tym, że nie wiemy, ilu jeszcze biatlonistów z czołówki wyłapią przed walką o medale kontrolerzy dopingowi. Nawet w panczenach nie wiemy, jakiego lodu, miękkiego czy twardego, zażyczą sobie reprezentanci gospodarzy, a to też ma ogromny wpływ na medalowe szanse, choćby Zbigniewa Bródki. Ale to nie zmienia faktu, że zimowych igrzysk, przed którymi można wyliczyć aż tyle konkurencji, w których Polacy mają szansę na podium, jeszcze nie było.Paweł Wilkowicz bloguje z Soczi