Martin Schmitt dla Gazety: Małysza można pokonać

- Szanse Hannawalda i Małysza w walce o triumf w Pucharze Świata wynoszą 50 do 50 - mówi przed konkursami w Lahti były mistrz świata Niemiec Martin Schmitt.
Martin Schmitt dla Gazety:

Moim zdaniem w walce o triumf w Pucharze Świata szanse Svena Hannawalda i Adama Małysza wynoszą 50 do 50. Sveniemu będzie bardzo ciężko, bo Polak jest w sensacyjnej formie, to on prowadzi w klasyfikacji generalnej i na pewno jest jeszcze w euforii po podwójnym sukcesie w mistrzostwach świata, ale pokonanie go nie jest niemożliwe. Jeśli nie tu w Lahti, to za tydzień w Planicy. Sven świetnie lata na nartach, nie wybija się tak świetnie jak Adam, ale potrafi dokonywać cudów w locie, a ostatnie zawody w Planicy odbędą się właśnie w lotach narciarskich. Ta skocznia w Lahti nie leży tak bardzo Svenowi, ona preferuje takich zawodników jak Adam i ja. Chociaż kto wie, jak będzie, bo Sven jest dodatkowo zmotywowany tym, co wydarzyło się w Oslo, ma też w głowie ten swój ostatni skok, który był bardzo dobry, a to ważne dla jego psychiki. Co by się tu nie wydarzyło, rywalizacja o Puchar Świata rozstrzygnie się na Słowenii. Dobre dla skoków jest to, że pasjonująca rywalizacja będzie trwała aż do końca. Ja za to bardzo lubię tę skocznie w Lahti, odnosiłem tu wspaniałe triumfy i mam do niej sentyment. Dziś także nie skakało mi się najgorzej, chociaż cały sezon nie należał do najlepszych i chciałbym, żeby już szybko się skończył. Chciałbym tu wypaść dobrze na koniec, bo do Planicy chyba już się raczej nie wybiorę.