15 i 12, razem 27 tys. - tyle pieniędzy na realizację swoich pomysłów dostał Nogieć od twórców programu skierowanego do ludzi ze sportową pasją i chęcią działania. - Oba nagrodzone projekty obejmowały ludzi w różnym wieku. Dzieci, nastolatków, dorosłych, seniorów - praktycznie wszystkich. Ważne było też takie myślenie o sporcie, żeby przez aktywność pomóc ludziom z problemami, czyli dzieciom z rodzin patologicznych i chorym na autyzm - mówi instruktor kung-fu. - W naszej sali dzieci uczestniczą w grach i zabawach ruchowych oraz trenują kung-fu. Starsze grupy mają treningi sensomotoryczne i funkcjonalne oraz zajęcia na TRX-ach. Specjalnie dla seniorów prowadzimy gimnastykę, każdy może pograć w ping-ponga - opowiada.
Co w tym niezwykłego? Na pierwszy rzut oka pewnie nic. Ale wyobraźcie sobie trzylatka, który szaleje z pluszowym mieczem w "Akademii Jedi", a na wspólnych treningach z ojcem pokazuje mu, jakie techniki kung-fu opanował. Albo pomyślcie o innym brzdącu, który sport poznaje pod okiem dziadka. Dziadka aktywnego, sprawnego fizycznie, a nie kochającego sport wyłącznie w wersji telewizorowej. A teraz do tych obrazków dodajcie sobie wizję wsi pustyni, jakich w Polsce mnóstwo. Gdyby w Więckowicach nie było Nogiecia, nie działoby się w nich nic.
Nawet dziesięć sekund każdego wspólnego ćwiczenia ojca z synem czy matki z córką obrazuje hasło, z jakim jeden z laureatów "Lidera animatora" startował do walki o granty. - "Rodzina i sport zawsze razem" - to działa. Rodzice są bardzo zadowoleni, bo choć są zajęci pędzącą codziennością, to chcą się zatrzymać dla swoich dzieci. Tylko muszą mieć miejsce, w którym fajnie spędzą z tymi dziećmi czas - mówi animator.
Ze sportowej oferty Więckowic korzysta cała gmina Zabierzów. - W obu projektach zrealizowanych dzięki programowi wzięło udział po 300 osób. Teraz pracuję nad kolejną akcją, ale nie zdradzę żadnych szczegółów, żeby nie zmniejszyć swoich szans. Konkurencja będzie pewnie jeszcze większa niż w poprzednich edycjach, spodziewam się, że 20 najlepszych pomysłów jury "Lidera animatora" wybierze spośród ponad tysiąca zgłoszeń. Dlatego szykuję coś ekstra - mówi Nogieć.
Ekstra w jego regionie już jest i będzie nawet bez dodatkowych pieniędzy. - Dzięki nim za prawie 3 tys. zł kupiłem chińskiego lwa. Dwa miesiące do nas płynął, celnicy się dziwili, co to jest, ale jak już go dostaliśmy, to zrobił furorę. W tradycji kung-fu taniec lwa ma przynosić szczęście, i nam przynosi. Po pokazach naszej sekcji ludzie więcej piszą i mówią o tym, jak działamy w Więckowicach. I przyjeżdżają do nas. A jak już ktoś przyjeżdża raz, to prawie zawsze wraca, bo szybko zauważa, że aktywność pozwala zredukować napięcie, stres, że w ruchu lepiej się żyje - mówi animator.
Dziś mieszkańcy Więckowic i okolicznych miejscowości ćwiczą jak amerykańscy żołnierze. - Połowa drugiego grantu została przeznaczona na dyski sensomotoryczne, TRX-y i inne sprzęty, które pozwalają prowadzić trening z obciążeniem własnego ciała. TRX-y umożliwiają włączenie mięśni głębokich, czego nie da żaden fitness. Jako fizjoterapeuta wiem, ile dobrego dają te taśmy, na których bazuje armia USA, gdy nie ma do dyspozycji sali pełnej sprzętu - mówi Nogieć.
Sala z prawdziwego zdarzenia jest jego marzeniem. - Są plany budowy ośrodka z zapleczem hotelowym, rehabilitacją i dużą salą gimnastyczną, ale tym muszą zająć się politycy - mówi. Żartujemy, że drogę do niej Michał może sobie otworzyć, jeśli trzeci raz z rzędu zostanie laureatem "Lidera animatora". - Oj, dużo dobrych rzeczy można by było wtedy zrobić - pada odpowiedź. Cóż, to odpowiedź typowa dla człowieka, który kocha działać.
Program Lider Animator jest skierowany do nauczycieli wychowania fizycznego, instruktorów sportu, trenerów oraz wszystkich, którzy prowadzą i organizują zajęcia sportowe. Nieważna jest dyscyplina, liczą się zapał i pomysłowość. Najlepsze projekty zostaną wsparte grantami o wartości od 5 tys. zł do 15 tys. zł. Fundacja Sport Support dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Coca-Cola w Atlancie wypłaci zwycięzcom w sumie 250 tys. zł. Dodatkowo autorzy najlepszych projektów zostaną zaproszeni do Akademii Lidera, gdzie wezmą udział w szkoleniach. Rejestracja projektów potrwa do 31 lipca 2014 r. na stronie Lideranimator.pl .
- Program Lider Animator to siła ludzi, którzy lokalnie działają na rzecz sportu. Widzimy w tym programie olbrzymi potencjał i chcemy rozbudowywać go o kolejne inicjatywy. W tym roku ruszamy z akcją "Lider Animator. Obudź swoje ciało!". Jednym z jej filarów będzie edukacja w zakresie prawidłowego i bezpiecznego przygotowania funkcjonalnego do zabawy z ruchem. Chcielibyśmy zaprosić do współpracy samorządy i władze lokalne, aby razem w sposób atrakcyjny i odmienny niż dotąd zachęcać ludzi do aktywności. Naszym celem jest dotarcie w tym roku do 100 tys. osób w całym kraju - mówi Dorota Kuligowska z fundacji Sport Support.
źródło: Okazje.info