WTA w Eastbourne. Powrót Sereny Williams. Przetarcie przed Wimbledonem

Była liderka rankingu tenisistek Amerykanka Serena Williams wraca na światowe korty. Jej wtorkowy mecz z Cwetaną Pironkową ma być pierwszym krokiem w kierunku pierwszej dziesiątki i lekarstwem na bezkrólewie w kobiecym tenisie. Relacja na żywo o 14 w Sport.pl

Od ostatniego oficjalnego występu Sereny Williams w turnieju minęło już ponad 11 miesięcy. Na początku lipca 2010 roku Amerykanka zdobyła tytuł na kortach Wimbledonu. Krótko po wygranej, w restauracji w Monachium tenisistka nastąpiła na rozbite szkło i zraniła stopę na tyle poważnie, że konieczna była interwencja chirurgiczna. W październiku stopę operowano po raz drugi. Z kolei w lutym została poddana zabiegowi usunięcia zakrzepów w płucach. Przywieziono ją do jednej z klinik w Los Angeles w stanie zagrożenia życia. Treningi wznowiła dopiero 13 kwietnia.

Klasyczny wimbledoński hat-trick

Już od poniedziałku będzie próbowała powtórzyć ubiegłoroczny sukces a także przedłużyć pokaźną serię wygranych w jedynym wielkoszlemowym turnieju rozgrywanym na trawiastych kortach. Serena w ostatnich dwóch edycjach Wimbledonu nie przegrała ani razu, a w 2008 roku uległa w finale swojej starszej siostrze Venus. Bilans w ostatnich trzech latach jest więc w jej wykonaniu imponujący i wynosi 20-1.

Obawy o formę Sereny na Wimbledonie ma jednak jedna z najbardziej utytułowanych tenisistek w historii - Martina Navratilova. - To jak stawianie pieniędzy na konia, którego wyścigu nie widziałeś przez rok. Z tą różnicą, że Serena jest wyjątkowym koniem - oceniła szanse Amerykanki na odniesienie piątego wimbledońskiego triumfu w karierze.

Zanim jednak młodsza z sióstr Williams rozegra pierwsze spotkanie w Londynie, zaliczy jedyne turniejowe "przetarcie" podczas trwającej imprezy w Eastbourne. Serena, z racji 26. pozycji w rankingu, nie jest rozstawiona, czego skutkiem może być pojedynek z Wierą Zwonariową już w drugiej rundzie. To spotkanie udzieliłoby wielu odpowiedzi na pytania o obecną jakość gry Amerykanki. Zwonariowa jest trzecią rakietą kobiecych rozgrywek i ubiegłoroczną finalistką Wimbledonu.

Inspirująca wygrana siostry

Pierwszą rywalką będzie dla Amerykanki Cwetana Pironkowa. Bułgarka, która podczas ubiegłorocznego Wimbledonu dotarła niespodziewanie do półfinału, w tym sezonie przegrywa wszędzie i niemal z każdą przeciwniczką. W dwudziestu tegorocznych meczach w turniejach WTA zaledwie czterokrotnie schodziła z kortu jako zwyciężczyni i trudno przypuszczać, aby w meczu z Sereną Williams miałoby być inaczej. Tenisistki wyjdą na kort centralny po meczu Julii Goerges z Aną Ivanović. Niemka i Serbka mają planowo rozpocząć swój mecz o godzinie 12.30.

Młodszą siostrę do wygranej mogła zainspirować Venus. Zawodniczka, która po poddaniu meczu w styczniu w Melbourne także zmagała się z problemami zdrowotnymi, zdecydowała się na powrót w tym samym czasie co jej siostra. Okazał się on udany - w pierwszym meczu Venus pokonała Niemkę Andreę Petković 7:5 5:7 6:3.

Pomimo wygranej, Navratilova twierdzi, że forma Venus jest równie wielką zagadką, co dyspozycja jej siostry. - Obie siostry Williams są ogromnymi zagadkami przed tegorocznym Wimbledonem. Mogą zagrać w finale, albo odpaść w drugiej rundzie. Nie sądzę jednak, aby któraś z nich wygrała - zakończyła Navratilova.

Wraca ikona, prawdziwa liderka

Powrót Sereny Williams powinien radować wszystkich fanów tenisa. Amerykanka od wielu lat jest ikoną tej dyscypliny i zawodniczką, która umiała na wiele miesięcy zdominować kobiece rozgrywki. Obecna liderka Karolina Woźniacka za wspomniany brak dominacji połączony z brakiem wielkoszlemowych tytułów jest bezustannie krytykowana.

- Serena i Venus zasługują na ogromną uwagę - to wielkie mistrzynie. Zrobiły bardzo wiele dla kobiecego tenisa. W zasadzie nie tylko dla tenisa, ale dla całego kobiecego sportu - komplementuje amerykańskie siostry przed występem w Eastbourne Wiera Zwonariowa.

Losowanie drabinki turnieju odbędzie się w piątek 17 czerwca.

Tysiące fanów nie może się mylić. Wejdź na Facebook.com/Sportpl ?

Więcej o: