Puchar Davisa. Zyskali chwałę, stracili... laptopy i portfele

Reprezentacja Kazachstanu niespodziewanie pokonała w Czechach gospodarzy i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Davisa. Kazachowie zwyciężyli 3:2, choć dzień wcześniej w hotelu zostali okradzieni, tracąc kilkanaście tysięcy euro.

Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas ?

Przed decydującymi niedzielnymi meczami singlowymi reprezentacja Kazachstanu była w trudnej sytuacji. Przegrywała z faworyzowanym gospodarzem - reprezentacją Czech - 1:2 a dodatkowo jej członkowie stracili majątek, gdy ktoś okradł ich w hotelu w Ostrawie. Mimo to Kazachowie byli tego dnia w siódmym niebie. Zaskakująco wygrali oba ostatnie mecze i wyeliminowali gospodarzy. Ostatecznie wygrali 3:2 i to oni awansowali do 1/4 finału prestiżowego Pucharu Davisa.

Bohaterami zespołu byli Andriej Gołubiew i Michaił Kukuszkin. Obaj zwyciężyli decydujące singlowe pojedynki. Gołubiew pokonał Tomasa Berdycha 7:5 5:7 6:4 6:2, a w decydujacej grze Kukuszkin ograł Jana Hajka 6:4 6:7 (4-7), 7:6 (8:6) 6:0.

Wcześniej jednak w kazaskim obozie nie było wesoło. Czeska agencja informacyjna doniosła, że nieznani sprawcy wkradli się do hotelowego pokoju i ukradli przyjezdnym laptopy, pieniądze i inne rzeczy, warte łącznie około 17 000 euro! Tenisiści nie byli jedynymi ofiarami rabusiów - stwierdza agencja. Cenne przedmioty stracili także przedstawiciele czeskiej federacji.

Właściciele hotelu twierdzą, że to ich goście sami byli odpowiedzialni za swój dobytek. Rzecznik czeskiej reprezentacji Karel Tejkal jest przekonany, że kradzieże nie były związane z rywalizacją tenisową. - To nie była żadna szczególna kradzież - powiedział Czech.

W ćwierćfinale Pucharu Davisa Kazachstan zagra z Argentyną.

Decydujące mecze Wimbledonu zobaczysz w 3D i w kinach ?

Więcej o: