Tenis. Federer: Nie jestem RoboCopem

Roger Federer jest tak dobrym i regularnym tenisistą, że niektórzy żartobliwie porównują go do maszyny. - Czasem moje myśli wędrują. W głowie mam jakąś piosenkę, innym razem myślę o tym, co czeka mnie kolejnego dnia. Nie jesteśmy maszynami, które idą od punktu do punktu jak RoboCop - stwierdził Szwajcar.

SPORT.PL na FACEBOOK-u - wejdź na nasz profil, zostań fanem. Komentuj, dyskutuj, radź ?

Federer po jednym ze spotkań na turnieju w Dubaju został spytany jak zachować stuprocentową koncentrację w czasie każdego spotkania, nawet tego o mniejszej wadze.

- Czasem moje myśli wędrują - przyznał Federer. - Czasem w głowie mam jakąś piosenkę, innym razem myślę o tym, co czeka mnie kolejnego dnia, jakie mam plany na wieczór. Wszystko to się zdarza. Jesteśmy w końcu tylko ludźmi. Nie jesteśmy maszynami, które idą od punktu do punktu jak RoboCop - dodał.

- Czasami jest trudno, kiedy myśli zaczynają cię rozpraszać. Dziś w pewnym momencie poczułem, że wcale nie jestem skupiony. Wiedziałem, że zaserwuję w pole, ale nie miałem swojej pełnej koncentracji. Powiedziałem sobie: 'ok, skoncentruj się proszę'. Chcesz zachować swoją koncentrację, ale jednocześnie chciałbyś się zrelaksować. To trzeba w sobie wyrobić - tłumaczył Federer.

- Nie jestem jednak ekspertem w tych sprawach. Wiem tylko jak to działa. Wciąż muszę sobie przypominać, żeby koncentrować się na każdym punkcie, nawet każdym uderzeniu. Brzmi to ciężko, ale można sobie z tym poradzić - powiedział Szwajcar.

Na pytanie dziennikarza, czy rozmyślał o tym, co będzie jadł na kolację Federer odpowiedział: Może, nie wiem. Myśli się o różnych sprawach. Możecie sobie wyobrazić, ile punktów grałem, więc miałem dużo czasu, by rozmyślać.

- Jestem twardym graczem - mówi Robert Radwański ?

Więcej o: