Tenis. Ivanović chce kontynuować karierę bez trenera

Była liderka światowego rankingu tenisistek Ana Ivanović nie zamierza szukać nowego trenera. Serbka po rozstaniu z Antonio van Gricheem chce samodzielnie przygotowywać się do turniejów. Czy pomoże jej to w powrocie na szczyt? W Dubaju odpadła już w pierwszej rundzie.

SPORT.PL na FACEBOOK-u - wejdź na nasz profil, zostań fanem. Komentuj, dyskutuj, radź ?

Ivanović, obecnie 19. w rankingu WTA, pod koniec 2010 roku rozstała się ze szwajcarskim trenerem Heinzem Gunthardtem. Od początku tego sezonu trenowała z Portugalczykiem Antonio van Gricheem, ale ta współpraca przetrwała niewiele ponad miesiąc. Kolejne rozczarowanie skłoniło Serbkę do radykalnej decyzji.

Bez trenera

- Kiedy masz 14 albo 15 lat i popadasz w rutynę, potrzebujesz kogoś, kto cię zmotywuje i popchnie we właściwym kierunku. Ale teraz jestem na tym etapie kariery, w którym znam swoje cele, i kiedy wiem, że muszę ciężko pracować aby je osiągnąć. Nie potrzebuję kogoś, kto by mi to powtarzał każdego dnia - powiedziała 23-letnia Ivanović, tłumacząc swoją decyzję. - Jeśli będę grać na swoim najlepszym poziomie, to będę wygrywać, niezależnie od wszystkiego. Dlatego nie muszę się martwić różnymi wariantami taktycznymi - argumentowała Serbka.

- Wszystko przeanalizowałam, i postanowiła dać sobie spokój. Nie szukam nowego trenera, i zobaczymy jak mi pójdzie - zakończyła.

Na razie idzie jej źle. W Dubaju rozstawiona z czternastkę Ivanović już w pierwszej rundzie przegrała 6:4, 6:7 (2-7), 2:6 z doświadczoną Szwajcarką Patty Schnyder.

Wyniki I rundy:

Patty Schnyder (Szwajcaria) - Ana Ivanović (Serbia, 14) 4:6, 7:6 (7-2), 6:2

Więcej o tenisie na Sport.pl ?

Więcej o: