ATP: Było super

W Antalyi rozegrano - ITF bardzo ładnie to nazywa - 30. Indywidualne Mistrzostwa Świata Super Seniorów. Żeby zakwalifikować się do tego turnieju, trzeba ukończyć 60 lat. Reprezentacja Polski była dość liczna, ale wielkich sukcesów w Turcji nie odniosła. Ale to właśnie takie zawody, w których najbardziej liczy się udział. Najważniejsze, że nasi super seniorzy bawili się dobrze i od czasu do czasu cieszyli się ze zwycięskich meczów kolegów.

Niewątpliwie najwięcej osiągnął Roman Mrozek. W singlu kategorii +65 został rozstawiony z numerem 11, ale potrafił awansować nieco dalej niż sugerował ranking ITF. Konkretnie do ćwierćfinału. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że drabinkę rozpisano na 128 pozycji, to pokiwamy głowami z jeszcze większym uznaniem. Pan Roman uległ Szwajcarowi Petrowi Kolackowi (nr 3), późniejszemu zwycięzcy mistrzostw.

 

Więcej o Amatorskim Tenisie Polskim - czytaj tutaj ?

Wielkiego pecha w losowaniu miały nasze deblistki. Agnieszka Dyderska i Zofia Rumińska oraz Barbara Dobrosz i Wanda Narojek wpadły na pary z Australii, które następnie spotkały się w finale kategorii +60. Co robić

Nic tak nie poprawia humoru jak udany występ w turnieju pocieszenia. Zygmunt Ćwiąkała dotarł aż do finału kategorii +70.

Wzorowy rywal

Skoro zaczął się cykl turniejów Kortowo Cup 2010/11, to sezon zimowy w Poznaniu można uznać za otwarty. Drabinka została wypełniona po brzegi, bo w imprezie wzięło udział 32 zawodników. Następne rozgrywane będą co miesiąc aż do kwietnia i wyłonią szesnastkę uczestników turnieju Masters.

W górnej części drabinki już w pierwszej rundzie doszło do kilku lokalnych szlagierów z pojedynkiem Zbigniew Furmańczak - Ryszard Koczorowski na czele. Ostatni raz ci gracze zmierzyli się chyba 20 lat temu. Tym razem lepszy okazał się pan Ryszard.

Od początku mecze były bardzo zacięte, nikt nie miał ochoty na dogrywkę w turnieju pocieszenia, który siłą rzeczy był również bardzo mocno obsadzony. Atrakcją dla wszystkich, którzy zwycięsko przeszli pierwszą rundę, był napój energetyczny od organizatorów, którym zawodnicy raczyli się na pełnym słońca tarasie. W restauracji w porze lunchu na uczestników tradycyjnie czekał posiłek przygotowany przez szefa kuchni restauracji Kortowo. Tenisiści napojeni i najedzeni mogli wrócić do gry, a kibice do kibicowania, bo hitów nadal nie brakowało.

W półfinałach Doni Allecou pokonał Mariusza Szmyda 6:3, 6:4, a Radosław Pallach Jacka Torzewskiego 6:4, 6:2. Pierwszego seta finału, po godzinie gry, zdobył Pallach, którego w drugiej partii, przy stanie 4:4, złapał skurcz. Rywal zachował się wzorowo i mecz został na moment przerwany. Po powrocie na kort Pallach wygrał brakujące dwa gemy i został pierwszym liderem cyklu.

Licencja dla wszystkich

Mistrzostwa Szkół trwają w najlepsze. Przed świątecznym weekendem na korty ruszyła m.in. młodzież z Mazur. W zawodach rozegranych w Centrum Jakubowo wzięli udział uczniowie 16 szkół z Olsztyna, Mrągowa, Biskupca i Sząbruka.

Najbardziej gorąca atmosfera, dzięki rodzicom, towarzyszyła rywalizacji najmłodszych, czyli w kategorii do lat 10, ale wszyscy zrobili dosłownie wszystko, aby wygrać. Wszyscy oczywiście nie mogli, ale nikt nie wrócił do domu bez rocznej licencji programu atp, ufundowanej przez Fundację im. Marka Włodarczyka (współorganizatora imprezy).

Drużynowo najlepiej spisali się reprezentanci Szkoły Mistrzostwa Sportowego im. Mariana Bublewicza w Olsztynie, którzy wyprzedzili Liceum nr 3 w Olsztynie i Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Mrągowie. A oto zwycięzcy poszczególnych kategorii: -10 - Klaudia Rogalska, -12 - Maksymilian Piotrowski, -15 - Klaudia Zielińska i Cezary Zuzak, -18 - Piotr Kowalski.

Konkurs

To już 150. numer biuletynu. Najwyższa pora nadać mu jakiś tytuł. Prosimy Czytelników o nadsyłanie propozycji (do 20 listopada na adres artur@tenisklub.pl). Trzy najciekawsze i poddamy pod głosowanie, a autora zwycięskiego tytułu nagrodzimy. Jak? Podpowiedzi i sugestie mile widziane.