Tenis. Andy Roddick: Przyczyną moich nie najlepszych wyników choroba

Były lider rankingu ATP, Andy Roddick zajmujący obecnie miejsce 11. w zestawieniu najlepszych tenisistów świata, za nie najlepsze wyniki w tym sezonie obwinia chorobę. Amerykanin cierpi na chorobę zakaźną wywoływaną przez wirus Epsteina - Barra, popularnie zwaną mononukleozą. - Po testach krwi okazało się, że mam łagodną wersję tej choroby. - powiedział.

Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł. ?

Roddick odpadł z turnieju w serii ATP w Waszyngtonie w trzeciej rundzie. Gładko pokonał go Francuz Gilles Simon (3:6, 3:6). Z zawodów rozgrywanych na twardych kortach w Toronto Amerykanin wycofał się. Kolejnym turniejem w kalendarzu, w którym udział Roddick, przygotowujący się do US Open, chciałby wziąć, odbędzie się Cincinnati.

- W zeszłym tygodniu wycofałem się za namową lekarzy. Poddałem się badaniom krwi w Waszyngtonie, później powtórzyłem ją w Teksasie i wynik jednego z nich był pozytywny. Okazało się, że uczucie senności i braku sił jest wynikiem mononukleozy, na której łagodną odmianę cierpię od kilku miesięcy. - powiedziała jedenasta rakieta męskiego tenisa.

- Lekarze twierdzą, że teraz wszystko jest w porządku. Ich zdaniem jestem bliski wyzdrowienia. To naprawdę psychiczna ulga dla mnie, nareszcie przestałem zadawać sobie pytanie: dlaczego jestem bez formy?- dodał Amerykanin.

- Cieszę się, że wszystko się wyjaśniło i posuwa do przodu. Ta cała choroba, nie najlepsza gra, nie wpłynie na mnie negatywnie - nie krył zadowolenia zwycięzca US Open w 2003 roku.

Roddick w tym roku wygrał turniej w Brisbane i grał dobrze, do marca, kiedy to zaraził się wirusem Epsteina - Barra. Przez słabą dyspozycję wypadł z pierwszej dziesiątki klasyfikacji ATP.

Amerykanin przez spadek formy czuł się źle i odpuścił sobie część treningów: - Normalnie, z codziennych ćwiczeń czerpię przyjemność. Ale od marca było inaczej, musiałem zrezygnować z kilku sesji treningowych, co do tej pory mi się nie zdarzało.

Mononukleoza powoduje podobne objawy co angina czy też grypa: bóle głowy, złe samopoczucie. Nieco później może pojawić się gorączka, wynosząca zwykle ok. 39 stopni Celsjusza. Może utrzymywać się przez kilka dni, nawet do miesiąca.

W Toronto Murray pokonał Rafaela Nadala

Więcej o: