Nadal grą i strojem ożywił ponury Queen's Club

Rafael Nadal ubrany w jaskrawą koszulkę i grający piekielnie mocnymi i precyzyjnymi forehandami ożywił nieco ospałą i ponurą atmosferę turnieju Quenns Club. Hiszpan w środę zdemolował 6:2, 6:2 Brazylijczyka Marcosa Daniela.

Nadal w turnieju Queen's Club triumfował w 2008 roku. Przed rokiem nie był w stanie obronić wywalczonego trofeum, z gry wykluczyły go kontuzje kolan. Także z tego powodu nie wystartował w zeszłorocznym Wimbledonie.

W niedzielę po raz piąty z rzędu wygrał Roland Garros, wrócił na pierwsze miejsce w rankingu ATP i jest głównym faworytem do wygrania Wimbledonu.

W Queen's Club zachwycał nie tylko grą, ale także strojem. Na ponury kort wszedł w jasnozielonej kurtce, z torbą i opaską w takim samym kolorze. Ubiór sprawił, że spowite od rana ciemnymi chmurami niebo, przejaśniło się.

Deszcz powrócił tylko na chwilę na początku drugiego seta, ale nie przeszkodziło to Nadalowi w rozbiciu rywala 6:2, 6:2.

Navarro nie dał rady Murray'owi podczas Queen's Club ?

Więcej o: