Dramat trwa. Lider światowego rankingu podjął trudną decyzję

Nadal trzeba będzie poczekać na powrót Jannika Sinnera do gry. Lider światowego rankingu ATP nie gra od czasu zwycięskiego finału Wimbledonu, gdyż zmaga się z urazem kolana. Włoch musiał wycofać się już z niejednego turnieju, a teraz do listy dołączyły także zawody ATP Masters 1000 w Szanghaju. Tym razem już może go to kosztować wyjątkowo dużo.
Jannik Sinner
fot. Screen: https://www.youtube.com/watch?v=S3HVLU-kVWU

Był 12 lipca, gdy Jannik Sinner ograł Alexandra Zvereva w czterech setach i triumfował w wielkoszlemowym Wimbledonie. Od tamtej pory minęły prawie trzy miesiące, a Włocha nie widzieliśmy na korcie w tym czasie ani razu. Lidera światowego rankingu ATP dopadły problemy z kolanem. Były doniesienia, że tenisista zmaga się z pozastawowym zapaleniem ścięgna, ale jak na taki uraz, pauza jest wyjątkowo długa, więc najpewniej chodzi o coś poważniejszego. 

Zobacz wideo Trening reprezentacji Polski w piłce nożnej przed piątkowym meczem Ligi Narodów

Sinner znów musi się wycofać

Tak czy inaczej Sinner musiał się wycofać już z wielu turniejów, na czele oczywiście z US Open. Ostatnio nie mógł zaś bronić tytułu ATP 500 w Pekinie. Pod znakiem zapytania stał jego udział w ATP Masters 1000 w Szanghaju, ale w sobotę 3 października wszystko stało się jasne. Sinnera zabraknie również tam, o czym poinformował na Instagramie. 

- Niestety nie dam rady zagrać w Rolex Szanghaj Masters w tym roku, choć planowałem to zrobić. Zawsze czerpię dużą radość z gry przed kibicami w Szanghaju i bardzo przepraszam, że nie dam rady tym razem tego zrobić. Dziękuję za wasze wsparcie. Już nie mogę się doczekać spotkania w przyszłym roku - napisał Sinner w relacji.

Zverev dostał szansę. Osiągnie to pierwszy raz w karierze?

Wycofanie się Sinnera otwiera szansę przed Alexandrem Zverevem. Niemiec rywalizuje teraz w turnieju ATP 500 w Pekinie. Jeśli go wygra, zmniejszy stratę do Sinnera w rankingu do 880 punktów. Oznaczałoby to, że w Szanghaju, będzie miał szansę, by pierwszy raz w karierze zostać liderem rankingu ATP. Obaj z Sinnerem rok temu odpadli tam w III rundzie, więc na start będą mieli odjęte tyle samo punktów. Oznacza to, że jeśli Zverev wygra i w Pekinie, i w Szanghaju, zasiądzie na tronie męskiego tenisa. 

Więcej o: