Tegoroczny Wimbledon nie był usłany różami dla polskich tenisistek. Broniąca tytułu Iga Świątek pożegnała się z londyńską trawą już na etapie trzeciej rundy, uznając wyższość Alexandry Eali. Maja Chwalińska z kolei pechowo upadła w starciu z Mananchayą Sawangkaew. Magda Linette nie miała prostego zadania i przegrała w Mirrą Andriejewą, a Magdalena Fręch okazała się być gorsza od Anny Kalinskiej.
Tym samym na poziomie półfinałów nie ma już żadnej z reprezentantek Polski, które aktualnie odpoczywają przed kolejną fazą sezonu. Wimbledon bowiem kończy sezon trawiasty. Następnym etapem będzie rywalizacja na nawierzchni twardej, a pierwszy turniej w ramach WTA Tour odbędzie się na początku sierpnia w kanadyjskim Toronto.
Do publicznej wiadomości podano już listę zgłoszeń do tego tysięcznika. Na starcie znajdzie się 96 zawodniczek, w tym cztery Polki. Do Kanady polecą Świątek, Chwalińska, Fręch i Linette. Z uwagi na to, że zgłoszenia do turnieju zamykały się dużo wcześniej Iga Świątek będzie rozstawiona z numerem trzecim, mimo że po Wimbledonie spadnie o parę lokat w rankingu WTA. Z kolei Maja Chwalińska z numerem 20 - wszystko ze względu na brak ubiegłorocznej triumfatorki, Victorii Mboko na liście startowej.
W Toronto zameldują się także najlepsze tenisistki światowego rankingu - Aryna Sabalenka, Jelena Rybakina, Jessica Pegula, Mirra Andriejewa, Amanda Anisimova, Coco Gauff, Elina Switolina, Karolina Muchova, Marta Kostiuk, Linda Noskova czy Naomi Osaka.
Zmagania w Toronto rozpoczną się 2 sierpnia i potrwają do 13 sierpnia. W ubiegłym roku Victoria Mboko ograła w finale Naomi Osakę (2:6, 6:4, 6:1). Wcześniej przez dwie edycje z rzędu triumfy święciła Jessica Pegula. Jedyną Polką, która wygrała Canadian Open jest Agnieszka Radwańska (2014).
Zobacz też: Kostiuk wspomniała o Polce po awansie do półfinału Wimbledonu. "Dzięki Bogu"