Maja Chwalińska napisała niezwykłą historię podczas Roland Garros, Polka przeszła drogę od kwalifikacji do finału turnieju zachwycając cały tenisowy świat. Sukces został doceniony w kraju, nasza zawodniczka otrzymała stypendium od Ministerstwa Sportu i Turystyki. Takie działanie nie wszystkim się jednak spodobało.
Chwalińska może liczyć na wsparcie od ministerstwa wynoszące 9 600 zł brutto. Doradca prezydenta Karola Nawrockiego, Marcin Możdżonek stwierdził jednak, że takie działanie wynika z chęci podpięcia się pod sukces, a środki powinny zostać przeznaczone na wsparcie sportowców dopiero rozpoczynających swoje kariery.
"Przyznawanie publicznych pieniędzy w momencie, gdy zawodniczka za sam finał w Paryżu swoją ciężką pracą zdobyła ponad 3 miliony złotych netto, nie ma nic wspólnego z realnym wspieraniem jej kariery. To klasyczna próba podpięcia się pod cudze osiągnięcia" - napisał na portalu X Marcin Możdżonek.
Zobacz też: To dlatego Chwalińska otrzymała dziką kartę do Wimbledonu
"Gdzie był resort, gdy Chwalińska była obiecującą nastolatką i borykała się z problemami finansowymi, nie mając za co opłacić noclegów podczas zagranicznych turniejów? Wtedy polski system był ślepy." - dodał były siatkarz.
Na wpis Marcina Możdżonka w mocnych słowach zareagował były trener Igi Świątek, Piotr Sierzputowski.
"Doczytałem aż do tego martwego AZS w Skaryszaku. Ciężko się nie zgodzić z myślą ogólną, ale idź Pan tam na korty i pokaż, jak stoją puste! Oczywiście inicjatywa prywatna/komercyjna, ale słuszna – korty super funkcjonują, miła atmosfera." - odpowiedział Sierzputowski.
"Niestety pod PR do posta napisane jak w ministerstwie: przyznanie stypendium komuś, kto tego już nie potrzebuje, i postawienie go w niezręcznej sytuacji… Mam wrażenie, że wszyscy politycy niezależnie od pochodzenia są tacy sami. I jest to przykre." - dodał były trener Igi Świątek.
Maja Chwalińska wielki sukces w Roland Garros będzie chciała powtórzyć również podczas Wimbledonu. Polce ostatecznie przyznano dziką kartę na udział w turnieju, początek 29 czerwca.