Maja Chwalińska (21. WTA) awansem do finału Roland Garros podtrzymała dobrą passę polskiego tenisa na paryskich kortach - w latach 2020-2024 aż czterokrotnie o tytuł grała (za każdym razem skutecznie) Iga Świątek (3. WTA), która jest pod wrażeniem osiągnięć dobrze sobie znanej zawodniczki.
Świątek doceniła osiągnięcie Chwalińskiej w wywiadzie dla WP SportoweFakty. - To był niesamowity turniej dla Mai, zmieniający życie o 180 stopni. Najbardziej można doceniać to, jaką drogę przeszła. To piękna historia, bo pokazuje, w jak różny sposób i w jak innym tempie można osiągnąć sukces w sporcie - zaczęła.
- Bardzo się cieszę, że Maja była w finale i wygrała z super zawodniczkami. Miała okazję przeżyć wszystkie emocje, które towarzyszą zawodniczce w Wielkim Szlemie, a to coś zupełnie innego w porównaniu z innymi turniejami - dodała sześciokrotna mistrzyni najważniejszych turniejów, która śledziła zmagania rodaczki w Paryżu. Z jednym wyjątkiem: - Oglądałam każdy mecz Mai poza finałem, bo wtedy już wróciłam do treningów.
Dzięki występowi w finale Roland Garros Chwalińska weszła na zupełnie inny poziom rankingowy oraz finansowy. Jeśli wykorzysta to i będzie osiągać dobre wyniki w bardziej prestiżowych turniejach, do których teraz ma otwartą drogę, jej kariera może wyglądać zupełnie inaczej niż dotychczas. A przecież mówimy o tenisistce swego czasu zmagającej się z depresją, co jeszcze zwiększa wagę jej obecnych osiągnięć.
Sprawdź także: Tej kadrze nawet rodacy nie kibicują. "Nie potrafię się cieszyć"
- Wiem, ile Maja przeszła i cieszę się, że odmieniła swoje życie dzięki pracy, jaką wykonała. Fajnie, że Maja zyskała tyle wsparcia. Takie turnieje zmieniają to, jak ludzie postrzegają zawodnika. Mam nadzieję, że wpłynie to na nią w pozytywny sposób - podsumowała Świątek.
Dwie najwyżej notowane obecnie polskie tenisistki być może zagrają wspólnie w Wimbledonie. Iga Świątek na pewno znajdzie się w głównej drabince, mniej klarowna jest sytuacja Mai Chwalińskiej, która czeka na werdykt ws. dzikiej karty - jeśli ją otrzyma, wystąpi w turnieju głównym jako rozstawiona, w innym wypadku, czekają ją kwalifikacje.