Felix Auger-Aliassime, Daniił Miedwiediew i Alex de Minaur - to zawodnicy z TOP 10 rankingu ATP, z którymi Kamil Majchrzak walczył kolejno w ćwierćfinale, półfinale i finale turnieju w 's-Hertogenbosch. Co więcej, to kolejne ofiary Polaka. Największe wyzwanie rzucił mu Australijczyk, ale i z nim sobie poradził, sięgając po pierwszy w karierze tytuł rangi ATP!
O sukcesie Majchrzaka usłyszał cały świat. Pisali o nim m.in. w Hiszpanii. "Nigdy nie jest za późno, jeśli wynik jest dobry. Zaświadczyć o tym może Kamil Majchrzak" - stwierdzili wprost dziennikarze puntodebreak.com. "W wieku 30 lat, a więc wtedy, gdy jego kariera wkracza w schyłek, triumfował w 's-Hertogenbosch, rozprawiając się w decydującym o tytule starciu z tenisistą z TOP 10. Ta wygrana to nie tylko jego debiutancki triumf na trawie, ale zapewni mu obecność w gronie 50 najlepszych zawodników świata" - dodali.
Jak zauważyła redakcja, Polak przeszedł w ostatnich tygodniach naprawdę wiele, ale na trawie błysnął formą. Wprost stwierdzili, że był to dla niego "wymarzony tydzień". A kolejne mogą być jeszcze lepsze, szczególnie Wimbledon. Zdaniem medium, Majchrzak może podzielić los Mai Chwalińskiej. "Tam, na turnieju wielkoszlemowym, który słynie z niespodzianek, Polak będzie miał wszystkie atuty, by zostać jedną z największych sensacji" - pisali dziennikarze. Zasugerowali więc, że Majchrzak może być jednym z faworytów do końcowego triumfu, a przynajmniej do tego, by pokonać kilku silnych zawodników. Czy tak się stanie?
Podobne zdanie do Hiszpanów wyraziła Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl. "Mający za sobą trudną drogę Kamil Majchrzak pokazuje, że życie może zaczynać się po 30-tce" - pisała na X. "Wiemy to już po Roland Garros, ale sukces Kamila Majchrzaka znów przypomina: w tenisie nie ma rzeczy niemożliwych! Co za wyczyn (3 wygrane vs TOP10!) i trudna droga od zawieszenia, jego konsekwencji ('bałem się wyjść z domu') i walki o dobre imię do tytułu ATP. Ale się cieszę!" - dodawał Marek Furjan z Canal+Sport, wspominają o aferze dopingowej, która zabrała Majchrzakowi 13 miesięcy kariery.
Zobacz też: Chwalińska i Świątek od razu ruszyły z gratulacjami.
Zanim polski tenisista uda się na Wimbledon, wystartuje jeszcze w Queen’s Club Championships w zachodnim Londynie. Rywalizację rozpocznie od pierwszej rundy, a tam jego rywalem będzie Jiri Lehecka, turniejowa "2". Mecz zaplanowano na 16 czerwca. Początek o godzinie 10:00.