Kamil Majchrzak w minionym tygodniu osiągnął wspaniałe wyniki w turnieju ATP 250 w 's-Hertogenbosch. Tenisista rodem z Piotrkowa Trybunalskiego pokonał najpierw dwóch tenisistów z czołowej "10" rankingu ATP Daniiła Miedwiediewa oraz Felixa Augera-Aliassime'a, a w wielkim finale dołożył triumf nad trzecim z tego grona Alexem de Minaurem. Tym samym nasz zawodnik po raz pierwszy w swojej karierze wygrał turniej z cyklu ATP.
Przed tygodniem emocjonowaliśmy się historycznymi chwilami na kortach w Paryżu, gdzie do finału singlowego turnieju pań dotarła Maja Chwalińska. Dąbrowianka do drabinki głównej Roland Garros dostała się przez kwalifikacje. W ciągu trzech tygodni rozegrała aż dziesięć spotkań. Teraz po wielkim triumfie Majchrzaka odniosła się do tego faktu w mediach społecznościowych, zamieszczając wideo udostępnione przez oficjalne konto cyklu ATP ze stosownym podpisem.
Maja Chwalińska po zakończeniu rywalizacji w stolicy Francji zapowiedziała, iż do czasu Wimbledonu nie wystąpi w żadnym z turniejów przygotowujących do trzeciej imprezy wielkoszlemowej w tym sezonie. Polka wciąż ma szansę na tzw. dziką kartę, która uprawniłaby ją do startu w drabince głównej Wielkiego Szlema w Londynie. Decyzję o tym, kto otrzyma tego typu wyróżnienie, organizatorzy powinni ogłosić w poniedziałek.
Głos zabrała też Iga Świątek. - Gratulacje, Kamil! Ciesz się tą chwilą - napisała na Instagramie.
Kamil Majchrzak już 15 czerwca rozpocznie kolejny turniej. Tym razem będzie to rywalizacja w ATP 500 w Londynie. Polak w pierwszej rundzie zmierzy się z Czechem Jirzim Lecheczką (12. ATP).