Majchrzak przemówił po życiowym sukcesie. "Nie będę kłamał"

Kamil Majchrzak od niedzieli będzie wspominać s'Hertogenbosch z wielką radością. W finale turnieju ATP w tym mieście pokonał Alexa de Minaura 6:3, 2:6, 7:6 (5) i po raz pierwszy w karierze wygrał turniej rangi ATP. Po zakończonym meczu Polak zabrał głos.
imago images 1078207203
IMAGO / IMAGO/PressFocus

Kamil Majchrzak świętuje największy sukces w dotychczasowej karierze. W niedzielnym finale turnieju w s'Hertogenbosch pokonał Alexa de Minaura 6:3, 2:6, 7:6 (7:5). To jego pierwszy tytuł ATP w życiu. Po zakończonym finale zabrał głos. Najpierw zwrócił się do swojego rywala, pokazując przy tym wielką klasę.

Zobacz wideo Zmarnowane zgrupowanie. Najgorsze za kadencji Jana Urbana

Majchrzak zabrał głos. "Nie będę kłamał"

- Wiem, że to nie jest wynik, jakiego chciałeś, ale myślę, że to była walka do końca. To dla mnie bardzo emocjonalny moment. Nie będę kłamał, postaram się nie płakać. Chciałem podziękować mojemu teamowi - powiedział Majchrzak i wymienił tych, którzy mieli wpływ na jego sukces.

- Nie mógłbym wymarzyć sobie lepszych osób wokół siebie. Jeżeli słyszycie to, to jeszcze raz wam dziękuję. Na końcu chciałbym oczywiście wyrazić wielkie podziękowania dla tych, którzy zajmowali się organizacją tego turnieju. Z pewnością powrócę do Holandii. To była wielka przyjemność grać tutaj - dodał.

Dzięki wygranej w finale holenderskiego turnieju Majchrzak będzie zajmował 47. miejsce w rankingu ATP. Nigdy nie był sklasyfikowany wyżej. Piotrkowianin to obecnie najlepszy polski tenisista.

A jak niedzielny sukces opisywaliśmy na Sport.pl? "Majchrzak powiększył prowadzenie (4-1), by pozwolić swojemu rywalowi na odrobienie strat (5-4). Wówczas Australijczyk doprowadził do wyrównania (5-5), niwelując przewagę w breakach Polaka. Kamil zdobył kolejny punkt przy swoim podaniu, a przy piłce meczowej jego rywal popełnił podwójny błąd serwisowy" - pisali dziennikarze naszego portalu Dawid Franek i Piotr Więcławek.

Więcej o: