Magda Linette znakomicie poczyna sobie w turnieju WTA 250 w holenderskim s'Hertogenbosch. Pierwszy w tym roku turniej na trawie rozpoczęła od zwycięstw z Australijką Kimberly Birell 2:6, 6:1, 6:2 oraz Słowaczką Mią Pohlankovą 6:2, 6:2. Dzięki nim awansowała do ćwierćfinału i znów spisała się znakomicie.
Rywalką Polki była 10 lat od niej młodsza Turczynka Zeynep Sonmez. Obie panie w rankingu WTA dzieli zaledwie siedem miejsc. Linette jest 60., a Sonmez 67. Na korcie przewaga naszej reprezentantki była jednak znacznie bardziej wyraźna, choć spotkanie rozpoczęło się dla niej nie najlepiej. Rywalka otworzyła mecz od przełamania i prowadziła już 3:1. Na szczęście Linette odwróciła losy pierwszej partii.
34-latka najpierw doprowadziła do remisu 3:3, a kropkę nad "i" postawiła w 10. gemie. Wtedy do po raz drugi przełamała i wygrała seta 6:4. W drugim było jej już znacznie łatwiej. Od stanu 0:1 wygrała cztery gemy z rzędu. Imponowała przede wszystkim świetnym serwisem. W sumie w całym meczu posłała aż 9 asów. Jej mocną stroną był również silny return. Od statu 4:2 do końca spotkania nie oddała już ani jednego gema. Dzięki temu w zaledwie godzinę i 12 minut wygrała 6:4, 6:2 i zameldowała się w półfinale.
A w nim rywalką Linette będzie była zwyciężczyni Wimbledonu z 2024 r. - Barbora Krejcikova. Rozstawiona w tym turnieju z numerem ósmym Czeszka w swoim ćwierćfinale pokonała Elenę Gabrielę Ruse jeszcze pewniej - 6:1, 6:2. O finał panie zmierzą się w sobotę 13 czerwca.