Dziewiąta tenisistka świata rezygnuje z Wimbledonu!

Pogłębia się dramat niedawnej partnerki deblowej Sereny Williams. Victoria Mboko musiała wycofać się z rywalizacji w Londynie w parze z legendą tenisa na skutek kontuzji, jakiej doznała w meczu singlowym. Niestety to nie koniec złych wieści. Uraz sprawił, że młoda Kanadyjka zniknęła z listy startowej nadchodzącego Wimbledonu.
Fot. Toby Melville / REUTERS

Dla Victorii Mboko turniej Queen's Club Championship miał być przygodą życia. Kanadyjka połączyła siły z legendarną Sereną Williams, która zdecydowała się na powrót do tenisa po prawie czterech latach nieobecności. Amerykanka spokojnie mogłaby być matką 19-latki, jako że jest od niej 25 lat starsza. Ich deblowa współpraca zaczęła się świetnie, bo w I rundzie pokonały niespodziewanie rozstawiony z nr 3 duet Nicole Melichar-Martinez - Erin Routliffe. Niestety ciąg dalszy nie nastąpił. 

Zobacz wideo Julia Olszewska o starcie w Montemor-o-Velho: Jeszcze jest trochę do poprawy

Została partnerką legendy, a tu nagle taki cios

Mboko wzięła w Londynie także udział w rywalizacji singlowej. Jej pierwszą rywalką była Karolina Pliskova. W drugim secie, przy stanie 2:6, 4:3 z perspektywy Kanadyjki, doszło do fatalnego zdarzenia. Nogi młodej tenisistki rozjechały się w przeciwnych kierunkach, a ona sama krzyknęła z bólu i złapała się za kolano. Uraz już na miejscu okazał się na tyle poważny, że 19-latka musiała skreczować. Później okazało się, iż dalsze występy w deblu również nie są możliwe.

Wimbledon nie dla niej

Teraz wiemy już, że to nie koniec złych wieści. Jak zauważyli internauci, Victoria Mboko zniknęła z listy zawodniczek zgłoszonych do singlowej rywalizacji w tegorocznym Wimbledonie. Zastąpiła ją 104. zawodniczka światowego rankingu Darja Vidmanova. Zatem choć nie znamy jeszcze diagnozy, to wygląda na to, iż kłopot może być bardzo poważny.

Tegoroczny Wimbledon startuje w poniedziałek 29 czerwca, a więc za niecałe trzy tygodnie. Tytułu mistrzowskiego u pań bronić będzie Iga Świątek. Gdyby Mboko wzięła udział, nie miałaby wielu punktów rankingowych do obrony, bo rok temu odpadła w II rundzie. Byłaby też rozstawiona z nr 9. 

Więcej o: