Świątek druga, Sabalenka skreślona. Takie wieści przed Wimbledonem

Tenisowy sezon wkroczył już w krótki i intensywny okres gry na trawie. Zwieńczy go rzecz jasna Wimbledon, którego obrończynią tytułu u pań będzie Iga Świątek. Polka nie jest w najlepszej dyspozycji, choć zeszłorocznego wyskoku formy też nikt się nie spodziewał. Mimo wszystko znany trener Brad Gilbert w podcaście "The Big T Podcast" umieścił inną zawodniczkę na czele listy faworytek turnieju. Kompletnie nie wierzy zaś w Arynę Sabalenkę.
TENNIS-FRENCHOPEN/
Fot. REUTERS/Stephane Mahe

Za Igą Świątek nieudany sezon na mączce. Drugi raz z rzędu Polka nie zdobyła na tej nawierzchni ani jednego trofeum, a z Roland Garros odpadła już w IV rundzie, co jest najgorszym wynikiem od czasu jej debiutu w tym turnieju w 2019 roku. Niestety, ale wielkiego przełomu w jej dyspozycji nadal nie ma, a ten sezon jest na razie jeszcze gorszy od poprzedniego. Teraz czas na grę na trawie i Wimbledon, gdzie przed naszą reprezentantką arcytrudne zadanie obrony mistrzowskiego tytułu (oraz 2000 pkt do rankingu WTA).

Zobacz wideo Julia Olszewska o starcie w Montemor-o-Velho: Jeszcze jest trochę do poprawy

Świątek znów nagle wystrzeli na trawie?

Jakby wziąć pod uwagę wyłącznie jej formę, to ponowne wygranie tego turnieju wydaje się realnie niemożliwe. Z drugiej jednak strony w zeszłym roku na mączce też spisała się poniżej oczekiwań i spodziewaliśmy się, że na nielubianej wcześniej przez nią trawie będzie jeszcze gorzej. Tymczasem ona rozjechała większość rywalek jak za najlepszych czasów na Garrosie i podbiła brytyjską trawę, tracąc ledwie jednego seta po drodze. Niczego zatem nie można wykluczać, choć faworytką numer jeden nie będzie. Przynajmniej nie w oczach Brada Gilberta. 

Znany trener wskazuje faworytkę. Sabalenki nawet nie rozważył

Były trener m.in. Andre Agassiego i Andy'ego Roddicka w podcaście "The Big T Podcast" podzielił się swoimi przemyśleniami dotyczącymi faworytek. Jego numerem jeden jest nie Świątek, a Jelena Rybakina. - Wygrała Wimbledon w 2022 roku. Jak dotąd tego nie powtórzyła, ale jej gra jest idealnie skrojona pod korty trawiaste - powiedział Gilbert. Naszą reprezentantkę umieścił na drugim miejscu, choć z zaznaczeniem, że nie robi tego z jakąkolwiek pewnością. - Nie mam co do tego pełnego przekonania. Pamiętajmy, że ona nie grała w żadnym finale turniejowym od października zeszłego roku - ocenił szkoleniowiec.

Jego podium faworytek uzupełniła ta, którą Świątek rozniosła 6:0, 6:0 w zeszłorocznym finale Wimbledonu, czyli Amanda Anisimova. Zupełnie nie wierzy za to w Arynę Sabalenkę. Wimbledon to jedyny turniej wielkoszlemowy, w którym liderka rankingu WTA nie grała jeszcze w finale. Jej najlepszy wynik to półfinał, osiągnięty trzykrotnie.

Rywalizacja w Anglii rozpocznie się w poniedziałek 29 czerwca. Jeśli Idze Świątek uda się obronić tytuł, stanie się pierwszą tenisistką od Sereny Williams w latach 2015-2016, której takie zadanie się powiedzie. Nadal nie wiemy, czy w drabince głównej bez kwalifikacji zagra finalistka Roland Garros, czyli Maja Chwalińska. Kwestia dzikiej karty dla niej jeszcze nie została rozstrzygnięta. 

Więcej o: