Tyle Świątek i Chwalińska będą mogły zgarnąć na Wimbledonie. Gigantyczny wzrost

Biuro prasowe Wimbledonu przekazało wiadomość, która ucieszy tenisistów i tenisistki. W tym roku pula nagród turnieju zwiększy się o 20 procent względem poprzedniej edycji.
Chwalińska zapytana o Świątek. Nie owijała w bawełnę. 'To było wszystko'
Fot. sport.tvp.pl, REUTERS/Guglielmo Mangiapane

Zmagania w drabince głównej Wimbledonu rozpoczną się 29 czerwca i potrwają do 12 lipca. Choć w każdym roku rozgrywane są cztery turnieje wielkoszlemowe, to dla wielu kibiców impreza w Londynie jest najbardziej prestiżowa. Organizatorzy poinformowali w oficjalnym komunikacie prasowym o tym, że w obecnym sezonie dla zawodników zostanie przeznaczona rekordowa pula nagród. 

Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Roland Garros

Zwycięzcy Wimbledonu w singlu otrzymają 3,6 mln funtów

"Podwyżka o 10,7 mln funtów względem 2025 roku oznacza znaczący wzrost o 20 procent i zdecydowanie największy roczny wzrost w historii wydarzenia" - czytamy na stronie Wimbledonu. 

Łączna pula nagród to 64,2 mln funtów brutto. Czyli około 315 mln złotych. Mistrzowie i wicemistrzowie gry pojedynczej kobiet i mężczyzn otrzymają odpowiednio 3,6 miliona funtów (wzrost o 20 proc.) i 1,8 miliona funtów (wzrost o 18 proc.).

Poinformowano również, że nagrody w pierwszej rundzie singla wynoszą 80 tys. funtów (wzrost o 21 proc.), a łączna pula nagród w kwalifikacjach to 6,2 mln funtów (wzrost o 25 proc). Jeśli chodzi o debel kobiet i mężczyzn oraz mikst, to do zawodników trafi o 10 procent więcej pieniędzy niż w ubiegłorocznej edycji Wimbledonu.

- Realizujemy zrównoważony program, który pozwala nam nie tylko zwiększyć pulę nagród, ale także inwestować w obiekty, sezon kortów trawiastych oraz wspierać brytyjski i międzynarodowy tenis - powiedziała Deborah Jevans, przewodnicząca All England Lawn Tennis Club. 

Świątek stanie do walki o obronę tytułu

Z uwagą będziemy przyglądać się szczególnie rywalizacji pań w singlu podczas Wimbledonu. Tytułu sprzed roku broni Iga Świątek, kiedy koncertowo rozegrała finał, pokonując Amandę Anisimovą 6:0, 6:0. W drabince głównej mamy także na pewno Magdalenę Fręch i Magdę Linette.

Czytaj także: Linette pokazała moc! Niespełna 1,5 godziny i po zabawie

W ostatnim czasie furorę na kortach Rolanda Garrosa zrobiła Maja Chwalińska, która zagrała w Paryżu w wielkoszlemowym finale. Przesunęła się w rankingu WTA ze 114. pozycji na 21. Listy startowe do Wimbledonu zostały zamknięte jednak w momencie, kiedy była w światowym zestawieniu poza czołową setką. Zatem tylko tzw. dzika karta może uratować ją przed grą w kwalifikacjach. 

Więcej o: