Rozpisują się o rekordzie w Polsce. Głośno o Mai Chwalińskiej

To, czego dokonała Maja Chwalińska podczas Roland Garros, przeszło do historii światowego tenisa. Polka w trakcie jednego turnieju przebyła niesamowitą drogę. W tym towarzyszyło jej rekordowe grono rodaków.
Maja Chwalińska
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Maja Chwalińska jest na ustach wszystkich miłośników tenisa. Dąbrowianka dokonała rzeczy niesłychanej. Jako zawodniczka z kwalifikacji zagrała w finale wielkoszlemowego Roland Garros. 

Zobacz wideo Chwalińska o najtrudniejszym momencie

Media: To był najchętniej oglądany finał Roland Garros w Polsce

Piękny i długi tenisowy sen Mai Chwalińskiej dopiero w finale zakończyła Mirra Andriejewa. Rosjanka wygrała 6:3, 6:2 i pewnie sięgnęła po swój pierwszy Wielki Szlem w karierze. Oczywiście nie da się przewidzieć, jak potoczy się dalsza kariera Chwalińskiej. 24-latka jednak na pewno zapisała się w historii, tym razem tej związanej z oglądalnością. 

"Maja Chwalińska stała się absolutną sensacją tego turnieju, a jej rodacy stanęli na wysokości zadania, dotrzymując kroku jej wyczynowi. Tenisistka, która przebijała się przez kwalifikacje, zmagająca się w przeszłości z problemami finansowymi oraz historią depresji i walki o powrót do zdrowia psychicznego... potrafiła porwać tłumy jak mało kto" - czytamy w portalu puntodebreak.com

Dziennikarze na potwierdzenie wielkiego wyczynu medialnego Chwalińskiej przytaczają konkretne argumenty. 

"Finał, w którym Maja zmierzyła się z Mirrą Andriejewą, stał się najchętniej oglądanym finałem Roland Garros w historii kraju (wliczając w to turnieje singla mężczyzn i kobiet). W szczytowym momencie przyciągnął przed ekrany aż 3,5 miliona widzów, stając się jednocześnie najchętniej oglądanym meczem tenisowym w historii Eurosportu w Polsce i poprawiając wynik należący dotychczas do Igi Świątek (jej finał przeciwko Paolini w 2024 roku miał w tym przypadku o 28 proc. niższą oglądalność)" - zaznaczono. 

Aktualnie Maja Chwalińska odpoczywa po ogromnym wysiłku fizycznym i mentalnym, jaki był jej udziałem podczas tegorocznego French Open. Jej następnym turniejem będzie Wimbledon, choć nadal nie wiadomo, czy Polka będzie musiała zaczynać od kwalifikacji. 

"Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo" - napisała 24-latka w swoich mediach społecznościowych. 

Więcej o: