1. Aryna Sabalenka - ponad 15 008 519 milionów dolarów (53 miliony złotych), 2. Iga Świątek - 10 112 532 dolary, 3. Coco Gauff 8 456 632 dolary, 4. Amanda Anisimowa 7 969 845 dolarów i 5. Jelena Rybakina - 7 260 577 dolarów - tak wyglądał ranking tenisistek, które zarobiły najwięcej pieniędzy w ubiegłym roku.
Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju wielkoszlemowego Rolanda Garrosa liderką w zestawieniu tenisistek z największymi zarobkami w tym sezonie była Aryna Sabalenka, która była wicemistrzynią Australian Open oraz wygrała turnieje w Miami oraz Indian Wells.
Po French Open doszło do zmiany liderki. Najbogatszą tenisistką w tym roku jest w tym momencie Rosjanka Mirra Andriejewa, która wygrała turniej w Paryżu. 19-letnia tenisistka za triumf we French Open zainkasowała ponad 3,2 miliona dolarów. W efekcie w tym roku ma już 5 393 301 dolarów, a Aryna Sabalenka - 4 615 986 dolarów. Trzecia w tym zestawieniu jest triumfatorka tegorocznego Australian Open - Kazaszka Jelena Rybakina - 4 361 140 dolarów.
A jak w tym rankingu wygląda Maja Chwalińska, czyli największa sensacja Rolanda Garrosa. Polka, która w tej imprezie przegrała dopiero w finale, zainkasowała 1,6 mln dolarów i awansowała na 13. miejsce. W sumie w tym roku otrzymała już 1 838 205 dolarów.
Na ósmej pozycji jest za to Iga Świątek, dla której najlepszy wynik w tym sezonie to półfinał w Rzymie.
Zobacz także: Kyrgios wygrał po raz pierwszy od 15 miesięcy i od razu przemówił
"Iga Świątek zarobiła 1 980 214 dolarów. Największą nagrodą pieniężną, jaką Iga Świątek otrzymała w 2026 roku, jest kwota 486 900 dolarów, którą zarobiła jako członkini zwycięskiej reprezentacji Polski w United Cup" - pisze Tennis365.com.
Być może Świątek poprawi swoją pozycję wśród najlepiej zarabiających w tym roku po Wimbledonie, w którym będzie bronić tytułu.