Hubert Hurkacz (96. ATP) we wtorek rozpoczął sezon na kortach trawiastych. 29-letni polski tenisista wygrał pierwszego seta przeciwko Węgrowi Martonowi Fucsovicsowi (75. ATP) w 's-Hertogenbosch, ale drugiego nie dokończył. To efekt tego, że zaczęło padać i organizatorzy zadecydowali o przeniesieniu wszystkich spotkań na środę.
Mecz Hurkacz - Fucsovics został wznowiony w środę przy stanie 6:3, 1:2. W piątym gemie Polak zmarnował break pointa. Potem obaj zawodnicy bardzo pewnie wygrywali swoje serwisy i doszło do tie-breaku. W nim Hurkacz przy stanie 5:5 przegrał dwa punkty z rzędu i o losach spotkania zadecydował trzeci set.
Miał on niemal identyczny przebieg jak drugi. Przy stanie 5:5 problemy miał Hurkacz, bo musiał bronić aż trzech break pointów. Przy pierwszym mądrze zaatakował z forhendu i skończył akcję smeczem przy siatce. Przy drugiej szansie na przełamanie, Polak zaserwował asa, a przy trzeciej znów wziął sprawy w swoje ręce, mocno zaatakował z forhendu i znów skończył smeczem.
Tie-break zaczął się źle dla Polaka, bo po dwóch z rzędu błędach przegrywał 1:4, a potem nawet 1:6. Hurkacz zdobył trzy punkty z rzędu i było tylko 4:6. Wtedy Polak zaatakował, pobiegł do siatki, ale upadając, źle zagrał wolejem i piłka poleciała w aut. Hurkacz miał w meczu więcej winnerów (35-27), ale też zdecydowanie więcej niewymuszonych błędów (44-29).
Polak w tym sezonie ma ujemny bilans: 13 zwycięstw i 14 porażek.
Zobacz także: Majchrzak musiał już bronić piłki meczowej! Udany rewanż po trzech dniach
Rywalem Fucsovicsa w 1/8 finału będzie rozstawiony w imprezie z "1" - Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime. To czwarty zawodnik światowego rankingu, który w ostatnim turnieju wielkoszlemowym - Rolandzie Garrosie dotarł do ćwierćfinału.