Hubert Hurkacz wciąż nie może wrócić do najwyższej formy. W Roland Garros odpadł już w drugiej rundzie, przegrywając pięciosetową batalię z Francesem Tiafoe. W taki sposób zakończył sezon na mączce. Teraz rywalizuje na trawie. Na tej nawierzchni w przeszłości czuł się bardzo dobrze, a dowodem na to jest m.in. półfinał Wimbledonu 2021. Ma za sobą już spotkanie deblowe w 's-Hertogenbosch, które wygrał w parze z Gabrielem Diallo. Z kolei we wtorek 9 czerwca czekało go pierwsze starcie singlowe.
Jego rywalem był Marton Fucsovics, 75. tenisista świata. Faworytem był Węgier. Nie dość, że znajduje się wyżej w rankingu, to wygrał także wszystkie dotychczasowe bezpośrednie pojedynki z Polakiem. A takowych rozegrano trzy. Po raz ostatni panowie spotkali się równo cztery lata temu, w Stuttgarcie.
Wtorkowy mecz Hurkacza dość mocno opóźnił się z powodu kapryśnej pogody, ale kiedy już wystartował, to z lepszej strony prezentował się nasz rodak. Już w drugim gemie przełamał rywala. Okazję do ponownego odebrania serwisu Węgrowi miał też w szóstej odsłonie tej partii, ale wówczas przeciwnik się wybronił. Na szczęście niewykorzystana szansa się na nim nie zemściła. Polak znakomicie grał we własnych gemach serwisowych i rozbijał rywala. Najlepszym dowodem były cztery asy! Ostatecznie wygrał ten set 6:3.
Zobacz też: Maria nie dostała dzikiej karty w Londynie. Powiedziała, co o tym myśli.
A jak wyglądała druga odsłona spotkania? W niej Hurkacz miał już większe kłopoty. Problematyczny był dla niego drugi gem, kiedy to serwował. Rywal wypracował sobie aż cztery break pointy, ale za każdym razem Polak wyszedł z tarapatów. Przy stanie 2:1 dla Węgra grę jednak przerwano. Nad korty nadciągnęły opady deszczu i w takich warunkach nie można było kontynuować rywalizacji.
Po kilku minutach nadeszły wieści od organizatorów. Okazało się, że wszystkie wtorkowe mecze odwołano. Mają zostać wznowione w środę, 10 czerwca. Wtedy też na korcie znów pojawi się Hurkacz. Rozpocznie rywalizację od stanu 1:0 w setach i 1:2 w gemach. Pytanie, czy pogoda pozwoli dokończyć spotkania. "Jutro będzie chaos, a prognozy też nie są dobre" - podsumował Jose Morgado na X. Tego dnia rozegrany zostanie również mecz Kamila Majchrzaka.