Chwalińska na ustach całego świata. Tak piszą o niej w Anglii

Maja Chwalińska wróciła do Polski, ale echa jej sukcesu osiągniętego podczas wielkoszlemowego Roland Garros nie milkną. O fenomenalnej grze naszej tenisistki rozpisuje się Jonathan Jurejko z BBC, który umieścił historię Polki wśród pięciu najlepszych momentów całego turnieju. "Sukces Chwalińskiej dostarczył inspiracji" - czytamy.
TENNIS-FRENCHOPEN/
Fot. REUTERS/Benoit Tessier

To były niesamowite trzy tygodnie z Roland Garros. Na początku wprawdzie emocjonowaliśmy się głównie meczami z udziałem Igi Świątek, Magdaleny Fręch czy Magdy Linette. W tle jednak czaiła się prawdziwa sensacja w postaci Mai Chwalińskiej, która do głównej drabinki weszła dzięki trzem wygranym spotkaniom na poziomie kwalifikacji. Nikt jednak nie przypuszczał, że 114. wówczas rakieta świata zdoła na stałe zapisać się na kartach historii.

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Już w pierwszej rundzie 24-latka doprowadziła do łez złotą medalistkę olimpijską - nota bene z Paryża - Qinwen Zheng, pokonując ją w dwóch setach. Następnie ograła Elise Mertens i wdarła się do trzeciej rundy. Mecz z Marią Sakkari był kolejnym wyzwaniem, któremu Polka niespodziewanie podołała, choć pierwszą odsłonę przegrała aż 1:6.

Pokonanie Diane Parry okazało się być formalnością. W ćwierćfinale na Chwalińską czekała Anna Kalinska, ale i Rosjanka musiała uznać wyższość kwalifikantki w dwóch setach. Półfinał przeciwko Dianie Sznajder był z kolei spotkaniem świetnym do oglądania - obie zawodniczki zaprezentowały bardzo wysoki poziom, ale znów lepsza była Maja. Nikt więc nie bronił jej marzyć o tym, by w finale zanotować hat-tricka i pokonać trzecią Rosjankę - Mirrę Andriejewą.

To niestety okazała się być zbyt trudna misja. Andriejewa pokazała, dlaczego plasuje się w czołowej dziesiątce światowego rankingu i dlaczego jest jednym z największych talentów w kobiecej stawce. 19-latka pokonała Chwalińską 6:3, 6:2 i sięgnęła po pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze. Mimo wszystko jednak nasza tenisistka powinna być dumna z tego, co osiągnęła na paryskich kortach.

Brytyjczycy zachwyceni Polką. "Baśniowy sukces"

O osiągnięciu Chwalińskiej jako o jednym z pięciu najlepszych momentów całego Roland Garros pisze BBC, wprost pisząc o "baśniowym sukcesie kwalifikantnki, który dał nadzieję". Autor artykułu, Jonathan Jurejko podkreślił, że "nieco ponad trzy tygodnie temu niewielu ludzi poza tenisową bańką słyszało o polskiej zawodniczce" i przypomniał, że do tej pory Polka tylko dwa razy grała w głównej drabince Wielkiego Szlema.

"Większość kariery Chwalińska spędziła na niższych szczeblach zawodowej drabinki, podróżując po mniejszych turniejach i próbując związać koniec z końcem. Zarobek 1,4 mln euro w nagrodach pieniężnych - trzykrotnie więcej niż dotychczas zarobiła - odmienia jej karierę i daje nadzieję zawodniczkom oraz zawodnikom z niższych rankingów, którzy walczą o przetrwanie finansowe" - pisze dziennikarz, odwołując się do faktu, iż jeszcze trzy lata temu Polka musiała szukać na własną rękę noclegu w Australii u nieznajomych rodzin.

Jurejko wprost określa Chwalińską jako "inspirację", która pokazała, że "przepaść do czołowych zawodników wcale nie jest nie do pokonania". I trudno się z tym nie zgodzić - Polka przecież awansowała na 21. miejsce w rankingu WTA.

- Na pewno moje życie się zmieni, a ja spróbuję się do tego zaadaptować i też jak najlepiej to wykorzystać, ale moje priorytety się nie zmienią. Największą satysfakcję daje mi praca nad sobą i swoją grą, więc to pozostaje moim najważniejszym priorytetem - podkreśliła Polka w rozmowie udzielonej na antenie TVN 24.

Teraz Maja Chwalińska uda się na zasłużony odpoczynek. Po powrocie z wakacji rozpocznie przygotowania do kolejnego wielkoszlemowego turnieju, czyli Wimbledonu. 24-latka prawdopodobnie będzie musiała zagrać w kwalifikacjach, choć wciąż istnieje szansa, że otrzyma dziką kartę.

Zobacz też: Głos z obozu Andriejewej: To był finał Roland Garros. Nie chodzi o mecz z Chwalińską

Więcej o: