Mirra Andriejewa pokonała Maję Chwalińską w finale Rolanda Garrosa. Rosjanka wygrała 6:3, 6:2. Polka była największą niespodzianką i rewelacją tego wielkoszlemowego turnieju - przebrnęła przez kwalifikacje i dotarła aż do finału, rozgrywając po drodze dziesięć meczów. Polka trafiła na bardzo trudne rywalki, na czele z Qinwen Zheng, Marią Sakkari, Anną Kalinską czy Dianą Sznajder.
Jej rywalka - Mirra Andriejewa również nie miała łatwej drabinki. Na jej drodze stanęły m.in. Marie Bouzkova, Sorana Cirstea, czy Marta Kostiuk, która pokonała ją w finale turnieju WTA 1000 w Madrycie. Teraz głos na temat jej drogi do sukcesu zabrał Aleksiej Watutin, sparingpartner 19-latki. W rosyjskich mediach wskazał moment, w którym jej team zdał sobie sprawę, że tenisistka może wygrać Rolanda Garrosa.
- Nasza team był bardzo zdenerwowany przed półfinałami, ponieważ Marta to bardzo trudna przeciwniczka: dobrze się porusza i grała dobrze w Madrycie. Można to uznać za finał - kto wygra ten mecz, wygra cały turniej. Byliśmy więc zdenerwowani, Mirra też, ale zagrała w tym półfinale perfekcyjnie - zaczął w rozmowie z championat.com.
Zobacz też: To dlatego Andriejewa pokonała Chwalińską. McEnroe mówi wprost
- Drużyna nie miała żadnych wątpliwości… Oczywiście nie chcieliśmy się zbytnio ekscytować i udawać, że wygramy turniej, ale wszyscy wiedzieli, że Mirra gra teraz swój najlepszy tenis i powinna być silniejsza od przeciwniczki w finale - dodał.
- W Madrycie, kiedy Mirra przegrała w finale, powiedziałem jej: "Nie martw się, wygrasz w Paryżu" – powiedział Vatutin w rozmowie z korespondentką Championat, Ariną Poluyanovą.