Maja Chwalińska w trzy tygodnie stała się nową bohaterką tenisowego świata. Jej droga od kwalifikacji aż do wielkiego finału tegorocznego Rolanda Garrosa przyciągnęła uwagę milionów kibiców. I choć nie udało się odnieść końcowego sukcesu, 25-
Zachwycona postawą Chwalińskiej jest cała Polska - a szczególnie rodzinne miasto tenisistki. W Dąbrowie Górniczej powstał mural upamiętniający jej występ w Paryżu. Wykonał go uliczny artysta o pseudonimie Kawu. Ważnym aspektem było również zwrócenie uwagi na miejsce, w którym ta grafika się pojawiła.
Korty tenisowe przy ul. Tysiąclecia swoje najlepsze czasy mają już dawno za sobą, a niebawem mogą przestać istnieć. "To właśnie tutaj w Dąbrowie Górniczej swoje dzieciństwo spędzała Maja Chwalińska. Na tych kortach stawiała pierwsze tenisowe kroki, tutaj rodziła się pasja do sportu i marzenia o wielkich sukcesach. Dziś miejsce, które przez lata tętniło życiem, popada w ruinę. Korty zarastają, teren jest zaniedbywany, a w ich miejscu ma powstać kolejny blok w ramach inwestycji TBS" - napisał na Instagramie autor muralu.
Zobacz też: Tego nie pokazała telewizja. Chwalińska grała, a dzieci sterowały robotem
Kawu relacjonuje spotkania z mieszkańcami Dąbrowy Górniczej. Opowiadają się oni za uratowaniem tego miejsca. "Podczas malowania tego muralu dziesiątki mieszkańców podchodziły do mnie z jedną prośbą: nagłośnij tę sprawę. Jeszcze kilka lat temu dzieci grały tu w tenisa, spędzały czas na świeżym powietrzu i korzystały z przestrzeni stworzonej dla lokalnej społeczności" - przekazał.
"Dziś mieszkańcy walczą o zachowanie tego miejsca. Ten mural powstał nie tylko po to, by upamiętnić historię Mai, ale również po to, by przypomnieć, jak ważne są ogólnodostępne miejsca sportu i rekreacji. Bo to właśnie na takich kortach rodzą się sportowe marzenia. To tutaj dzieci uczą się wygrywać, przegrywać, walczyć i wierzyć w siebie. Nigdy nie wiadomo, czy wśród nich nie ma kolejnej Mai Chwalińskiej" - podsumował Kawu.
Sytuację zaniedbanych kortów tenisowych przy ul. Tysiąclecia w Dąbrowie Górniczej w październiku 2025 roku opisywał "Fakt". Już wtedy Dąbrowianie głośno protestowali przeciwko przekształceniu terenów rekreacyjnych w bloki mieszkalne. - W mieście jest dużo innych terenów pod budownictwo, a tutaj potrzebujemy terenów zielonych, placów dla dzieci. Korty i boiska są zniszczone. To idealne miejsce na skwerek dla starszych i place zabaw dla najmłodszych - mówił jeden z mieszkańców.
- Obiecano im w 2023 r., że takiej zabudowy nie będzie, a teren przekazany zostanie na cele sportowo-rekreacyjne. Mieszkańcy nie kwestionują potrzeby budowy mieszkań. Mają żal, że nikt z nimi nie rozmawiał i nie godzą się na zabetonowanie osiedla - wyjaśniała wtedy radna Dąbrowy Górniczej, Tatiana Duraj-Fert.
Czy historia Mai Chwalińskiej zmieni sytuację kortów tenisowych w jej rodzinnej Dąbrowie Górniczej? Mieszkańcy mają nadzieję, że tak. Czasu zostało jednak niewiele. Realizacja tej inwestycji jest zaplanowana na lata 2026-28. Jak można przeczytać na stronie internetowej Urzędu Miejskiego, nabór wniosków od chętnych do zamieszkania w blokach TBS trwa do środy, 10 lipca.