Rosjanie atakują Chwalińską. "Grała obrzydliwego tenisa"

Maja Chwalińska zachwyciła świat tenisa nie tylko wynikiem sportowym, ale również swoim kapitalnym stylem gry. Znalazły się jednak też głosy krytyki. Polska została zaatakowana przez rosyjskie media, które nie rozumieją fenomenu zawodniczki i płynących ze wszelkich stron zachwytów.
Maja Chwalińska
Fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane

Maja Chwalińska jest na ustach całego tenisowego świata. Polka przeszła nieprawdopodobną drogę od kwalifikacji do wielkiego finału Roland Garros. Dopiero w decydującym meczu musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej. Po drodze pokonała takie rywalki jak m.in. Maria Sakkari, Anna Kalinska czy Diana Sznajder. Do tego nasza reprezentantka zachwyca swoim niesamowitym stylem gry. Okazuje się jednak, że są również głosy krytyki. 

Zobacz wideo Niebywała historia chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros

Rosjanie atakują Chwalińską. "Grała obrzydliwego tenisa"

Finalistka Roland Garros nie wywarła wrażenia na Rosjanach. Występujący w rosyjskich mediach w roli eksperta, były właściciel Spartaka Moskwa, Andriej Czerwiczenko stwierdził wręcz, że Polka grała "obrzydliwego tenisa". 

- Andriejewa wykonała dobrą robotę. Udało jej się pokonać Polkę, która grała obrzydliwego tenisa. Chwalińska rzucała takie piłki, odgrywała niewygodne zagrania. W takiej sytuacji można zacząć wpadać w panikę - stwierdził w rozmowie z Match TV Czerwiczenko. 

Zobacz też: Legenda wstawiła się za Chwalińską. Może szykować się na Wimbledon?

W podobnych tonach wypowiedział się rosyjski dziennikarz i prezenter telewizyjny Władimir Pozner. 

"Gratulacje dla Mirry Andriejewej, to było fantastyczne. Chociaż sam mecz nie był szczególnie wybitny. Osobiście nie rozumiem, jak Chwalińska w ogóle dotarła do finału. A klasa Mirry była znacznie wyższa. W każdym razie wygrana w Rolanda Garrosa w wieku 19 lat to osiągnięcie" - powiedział Pozner, cytowany przez Sport-Express. 

Zdecydowana większość tenisowego świata ocenia Chwalińską zupełnie inaczej 

Głosy płynące z Rosji uchodzą za mocno szokujące, Chwalińska zachwyciła bowiem niemal cały tenisowy świat, w tym swoją rywalkę z finału, Mirrę Andriejewą. 

- Gratulacje, Maja. Miałaś niesamowity turniej. Pokonałaś tyle świetnych zawodniczek. Jesteś bardzo trudną rywalką, nie chciałabym grać z tobą jeszcze raz - powiedziała podczas ceremonii zakończenia turnieju Rosjanka. 

Dla Chris Evert podziwianie gry Chwalińskiej było największą atrakcją całego turnieju. Pod wrażeniem był też Andre Agassi. 

- Uwielbiałam patrzeć, jak gra. Dawała mnóstwo rozrywki, była wszechstronna i tworzyła zagrania, jakich nie widzieliśmy od lat 70 - stwierdziła legendarna tenisistka. 

-  Oglądanie twojej gry to było coś pięknego. Uwielbiam twoją kreatywność, serce, ducha gry - powiedział Agassi, zwracając się bezpośrednio do Chwalińskiej. 

Chwalińska dzięki finałowi Roland Garros awansowała na 21. miejsce w rankingu WTA. Jest drugą Polką w zestawieniu najlepszych tenisistek, ustępując tylko Idze Świątek. 

Więcej o: