"Maja Chwalińska przegrała finał Rolanda Garrosa, ale wygrała podziw i miłość tysięcy kibiców. Wywalczony w Paryżu awans o 93 pozycje w rankingu WTA pozwoli 24-letniej Polce uwierzyć, że nie jest ulepiona z innej gliny niż największe gwiazdy tenisa" - pisał Dariusz Wołowski ze Sport.pl. Nasza rodaczka dzielnie walczyła ze zdecydowanie silniejszą tego dnia Mirrą Andriejewą i zasługiwała na brawa, choć trofeum zgarnąć się nie udało. "Królową Paryża" została Rosjanka.
Gra Andriejewej i to, jak zachowywała się pod ogromną presją - była w końcu wielką faworytką do zwycięstwa w finale - zrobiły wrażenie na ekspertach z całego świata. Zaimponowała też innym tenisistkom i tenisistom. Zwrócił się do niej sam... Novak Djoković, 24-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych.
Ba, zwrócił się do niej w... jej ojczystym języku. Nie od dziś wiadomo, że Serb jest poliglotą. Co takiego napisał? Podał dalej na InstaStory nagranie opublikowane przez Roland Garros, na którym widać Andriejewą unoszącą trofeum. "Dobra robota, Mirra" - te słowa napisał po rosyjsku, publikując też emotikonę braw. Dodał jeszcze jedno zdanie, tym razem w języku angielskim. "Życzę Ci jeszcze więcej" - pisał, dodając emotikony ukłonów i złączonych rąk.
Zobacz też: Dwa dni gry, trzy sety i trzy tie-breaki! Szalony mecz Majchrzaka o finał.
Błyskawicznie podchwyciły to rosyjskie media. Pisano o tym, że Djoković okazał ich rodaczce "wyrazy szacunku". O geście 39-latka rozpisywali się też serbscy dziennikarze. "Dał znać, co myśli o Mirrze, wysyłając jej jasny komunikat" - czytamy na kurir.rs. "Serb opublikował wiadomość w języku rosyjskim, czym jeszcze bardziej ucieszył młodą mistrzynię i jej fanów. Djoković i Andriejewa od lat darzą się wzajemnym szacunkiem" - podkreślała redakcja.
To był pierwszy triumf wielkoszlemowy dla tej Rosjanki. Co teraz ją czeka? Wimbledon. Na trawie pojawi się też najpewniej Djoković, który w Paryżu odpadł już w trzeciej rundzie. Na trawie w przeszłości czuł się jednak zdecydowanie lepiej. Może pochwalić się aż siedmioma triumfami na Wimbledonie. Początek turnieju już 29 czerwca! Czekamy też na decyzję organizatorów w sprawie Chwalińskiej. Czy będzie musiała grać w kwalifikacjach, a może otrzyma "dziką kartę"?