Historyczny sukces Mai Chwalińskiej w Roland Garros wiąże się z nagrodą w wysokości 1,4 mln euro. Tenisistka zabrała głos w sprawie podatków, które musi zapłacić, a temat ten w rozmowie ze Sport.pl komentuje doradca podatkowy Patryk Dąbrowski z RSM Poland. Gdzie i jaki podatek zapłaci Chwalińska?
Maja Chwalińska została wicemistrzynią tegorocznego Roland Garros. Polka w finale przegrała z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. To największy sukces w karierze naszej tenisistki, która przed startem paryskiej imprezy była 114. na świecie. Nigdy wcześniej nie miała okazji występować w turnieju głównym w stolicy Francji. Teraz od eliminacji doszła do spotkania finałowego.
Sukces sprawił, że niespełna 25-letnia tenisistka otrzyma od organizatorów imprezy nagrodę finansową w wysokości 1,4 mln euro. To znacznie więcej niż zarobiła przez całą dotychczasową karierę (750 tys. euro). Pytana kilka dni temu, na ile jej to wystarczy, biorąc pod uwagę koszty gry w tenisa, Chwalińska odpowiedziała: - Akurat w tych sprawach nie jestem zbyt dobra. Ale trzeba brać pod uwagę, że podatek we Francji jest ogromny, a później jeszcze płacimy podatek w Polsce. Zatem to wszystko fajnie brzmi, ale w rzeczywistości z nagrody zostaje nam połowa.
Podatki Chwalińskiej po sukcesie w Paryżu
Fani tenisa po tej wypowiedzi zaczęli sugerować, że między Francją a Polską obowiązuje umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania i w tej sytuacji tenisistka uniknie konieczności uiszczenia podatku w naszym kraju. O komentarz poprosiliśmy doradcę podatkowego Patryka Dąbrowskiego z RSM Poland.
- Zgodnie z UPO, czyli umową o unikaniu podwójnego opodatkowania pomiędzy Polską i Francją, dochody sportowców z osobiście wykonywanej w tym charakterze działalności, podlegają opodatkowaniu w tym z umawiających się państw, w którym wykonują oni te czynności. Czyli jeśli "czynności sportowe" są wykonywane we Francji, to są one opodatkowane we Francji - tłumaczy doradca podatkowy.
Przypomina przy tym, że osoby mające rezydencję podatkową w Polsce, są zobowiązane do rozliczenia podatku od wszelkich dochodów, także osiąganych poza granicami Polski. - Jednak w celu uniknięcia sytuacji, w której dojdzie do opodatkowania tego samego dochodu w dwóch państwach, Polska i Francja przewidziały w UPO odpowiednie metody zabezpieczenia - dodaje Dąbrowski.
Zgodnie z umową między krajami, jeżeli osoba mająca rezydencję podatkową w Polsce, osiąga przychody, które podlegają opodatkowaniu we Francji, wówczas Polska zezwala zaliczyć na poczet podatku należnego od dochodu tej osoby kwotę, która odpowiada podatkowi zapłaconemu we Francji. Nasz rozmówca podkreśla: - Podlegająca zaliczeniu kwota nie może jednak przekraczać części podatku obliczonego przed zaliczeniem, która przypada na przychody osiągane we Francji. Jest to tak zwana metoda odliczenia proporcjonalnego lub kredytu podatkowego - metoda unikania podwójnego opodatkowania.
Dąbrowski dodaje: - Czyli w Polsce zastosowanie znajdzie metoda, w której tenisistka będzie musiała zapłacić we Francji podatek i w zależności od tego, jak rozkładają się kwoty przychodów i podatku, to jest ryzyko, że będzie musiała jeszcze dopłacić podatek w naszym kraju.
Nie ma tu znaczenia fakt, że Chwalińska prowadzi działalność gospodarczą z kodem PKD 93.19.Z, czyli "Działalność sportowa, gdzie indziej niesklasyfikowana".
Wysoka stawka we Francji
Jeżeli chodzi o opodatkowanie w Polsce, nasz rozmówca wskazuje, że organy podatkowe i sądy administracyjne często nie są zgodne co do tego, czy taki dochód może korzystać ze stawki ryczałtowej 10 proc., czy też będzie opodatkowany zgodnie z metodą opodatkowania zgodną z metodą przyjętą przez przedsiębiorcę (podatek liniowy lub skala podatkowa). - W pierwszym przypadku przychód byłby opodatkowany w ramach działalności gospodarczej, ale z zastosowaniem stawki 10 proc. od przychodu. W drugim przypadku zastosowanie znajdzie opodatkowanie dochodu w wysokości 12/32 proc. od dochodu, lub 19 proc. od dochodu w przypadku podatku liniowego - tłumaczy Dąbrowski.
W praktyce oznacza to, że sportowiec wykazuje dochód zagraniczny w polskim zeznaniu rocznym, ale odlicza od niego podatek, który został już wcześniej pobrany we Francji.
Prowadzenie działalności gospodarczej nie zwalnia sportowca z obowiązku podatkowego w miejscu, gdzie faktycznie odbywa się turniej. Umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania pozwala natomiast na to, aby łączny ciężar podatkowy był sprawiedliwie rozliczony: najpierw we Francji, a następnie z uwzględnieniem tych wpłat w polskim systemie podatkowym, tak aby nie płacić dwa razy od tej samej kwoty.
Z dostępnych informacji wynika, że obciążenie podatkowe dla tenisistów we Francji jest znaczące i szacuje się je na poziomie około 45 proc. od kwoty nagrody brutto. W przypadku Chwalińskiej byłoby to aż 630 tys. euro.