W turnieju singlowym pań i panów czekają nas decydujące rozstrzygnięcia. Fani w naszym kraju w szczególności kierunkują swoje zainteresowanie w stronę finału kobiet, w którym Maja Chwalińska zagra z Mirrą Andriejewą.
Przez ostatnie lata przywykliśmy do tego, że to Iga Świątek "bije się" o najwyższe laury w turniejach tenisowych. Obecność Chwalińskiej w finale Wielkiego Szlema stanowi wręcz olbrzymią sensację. Jej postawą zachwyca się cały świat, co może nas tylko cieszyć.
W miarę upływu godzin do pierwszej akcji finałowego starcia z Rosjanką atmosfera robi się coraz bardziej podniosła. Udzieliła się ona także premierowi Donaldowi Tuskowi, który na platformie "X.com" opublikował przedmeczowy wpis, w którym ma nadzieję, iż Polka nawiąże do sukcesów Igi Świątek w Paryżu. Tenisistka z Raszyna czterokrotnie triumfowała w tej imprezie (2020, 2022, 2023 oraz 2024).
"Wszyscy trzymamy kciuki za Maję! I kto wie, może paryskie korty znów zamienią się w POLAND GARROS" - brzmi treść wpisu prezesa Rady Ministrów.
69-letni polityk podzielił się swoimi emocjami z użytkownikami portalu "X.com" po meczach Chwalińskiej w ćwierćfinale oraz półfinale tegorocznego Roland Garros.
Nie jest nowością, że sukcesy sportowe polskich zawodników i zawodniczek łączą ponad podziałami w naszym kraju. Należy się także spodziewać, iż w przypadku triumfu Polki w Roland Garros obserwować będziemy "lawinę" wpisów polityków z gratulacjami.
Mecz Mai Chwalińskiej z Mirrą Andriejewą rozpocznie się w sobotę 6 czerwca o godzinie 15:00. Relację tekstową na żywo z tego wydarzenia przeprowadzimy na łamach "Sport.pl" oraz w aplikacji "Sport.pl LIVE".