Hailey Baptiste (26. WTA) przeżyła wielki dramat podczas tegorocznego Rolanda Garrosa. 24-letnia Amerykanka w I rundzie po pasjonującym, trzygodzinnym meczu pokonała 6:7, 7:6, 6:2 Czeszkę Barborę Krejcikovą (41. WTA), ale w drugim spotkaniu z Chinką Xiyu Wang (148. WTA) doznała koszmarnej kontuzji kolana. "Baptiste próbowała odegrać piłkę, ale upadła i chwyciła się za kolano, krzycząc z bólu. Szybko stało się jasne, że to coś poważnego. Spotkanie zostało zakończone, a Baptiste opuszczała kort na wózku inwalidzkim" - pisał Dawid Franek ze Sport.pl. Okazało się, że doszło do urazu więzadeł krzyżowych i uszkodzenia łąkotki.
Hailey Baptiste jest już po operacji i przebywa w szpitalu w Nowym Jorku. Amerykanka zabrała głos w mediach społecznościowych na temat swojego stanu zdrowia.
"To było przerażające, ale dałam radę. Operacja zakończyła się sukcesem, a rekonwalescencja już się rozpoczęła. Dziękuję wszystkim z Hospital for Special Surgery za sprawienie, że cały ten proces przebiegł tak sprawnie i komfortowo. Szczególne podziękowania dla Rileya J Williamsa za posprzątanie bałaganu, jaki zrobiłam ze swoim kolanem" - napisała najpierw Baptiste na Instagramie i dodała zdjęcie ze szpitalnego łóżka.
Amerykankę czeka kilkumiesięczna (przynajmniej półroczna) przerwa w grze i opuści dwa turnieje wielkoszlemowe: Wimbledon oraz US Open.
Baptiste w ostatnich tygodniach była w dobrej formie. Amerykanka dotarła do półfinału turnieju WTA 1000 w Madrycie, m.in. pokonując w ćwierćfinale w 2:6, 6:2, 7:6 liderkę światowego rankingu, Białorusinkę Arynę Sabalenkę.
Zobacz także: Arnaldi poddał mecz w półfinale Rolanda Garrosa. Powiedział, jak było
Baptiste w tym sezonie ma bilans: 18 zwycięstw i 13 porażek.