Sznajder zaskoczyła na konferencji prasowej. Tak powiedziała o Chwalińskiej

- Jeden tydzień może zmienić czyjeś życie i karierę - powiedziała w kontekście Mai Chwalińskiej Diana Sznajder. Mimo porażki w półfinale Roland Garros rywalka Polki pokazała klasę. Podczas konferencji prasowej w pięknych słowach doceniła jej zwycięstwo oraz postawę w całym turnieju. - Niezależnie od rankingu jest bardzo trudną przeciwniczką - mówiła o niej.
TENNIS-FRENCHOPEN/
Fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane

Maja Chwalińska w sobotę zagra o tytuł w wielkoszlemowym Roland Garros. Piękny sen polskiej tenisistki, która do głównej drabinki turnieju musiała przedzierać się przez kwalifikacje, nadal trwa. W czwartkowym półfinale 24-latka okazała się lepsza o Diany Sznajder. Po nieco ponad dwóch godzinach walki pokonała ją 7:6(4), 6:4. Choć dla Rosjanki to z pewnością ogromne rozczarowanie, po spotkaniu zachowała się z wielką klasą.

Zobacz wideo Żelazny: Strzał desperacji Wiśniewskiego przypudrował rzeczywistość

Sznajder przegrała z Chwalińską, a potem takie słowa Polce. "Grała niesamowicie"

Sznajder w ogóle nie szukała wymówek. Zamiast tego cieszyła się, że sama zaszła w turnieju tak daleko. Nie zabrakło także słów uznania pod adresem Chwalińskiej. - Ogólnie mecz był bardzo trudny. Wielkie pochwały dla Mai, bo grała niesamowicie. Czuję, że obie zagrałyśmy bardzo dobry tenis. To była bardzo zacięta walka. Dałam z siebie wszystko i spróbowałam różnych rzeczy. Dałam z siebie wszystko na korcie. Jestem dumna z tego, jak grałam i jak walczyłam. Ale ona grała niesamowicie i zdecydowanie zasłużyła na dzisiejsze zwycięstwo i awans do finału - powiedziała na konferencji prasowej, cytowana przez portal "Punto de Break".

Rosjanka pytana była także, co w grze Chwalińskiej sprawiało jej największą trudność. - Przede wszystkim niesamowicie porusza się po korcie, pokrywa duży obszar i bardzo dobrze czyta grę. Nawet jak myślisz, że już wygrałaś punkt, ona tam jest. Nie tylko odbija piłkę w sposób, który nie pozwala na atak, ale robi to w sposób, który jest dla ciebie bardzo niewygodny. Musisz wtedy zacząć całą akcję od nowa. Gra w sposób bardzo zróżnicowany i z dużą rotacją - wyjaśniła 22-letnia tenisistka.

Zobacz też: Cały świat rozpływa się nad Mają Chwalińską. Tak ją nazwali

Wszyscy mówią o miejscu Chwalińskiej w rankingu. Nagle głos zabrała Sznajder. "Czasami nie docenia się..."

Chwalińska stała się oczywiście wielkim objawienie turnieju. Dla wielu wciąż jest niezrozumiałe, że zawodniczka, która przed jego startem zajmowała 114. miejsce w rankingu WTA, mogła wejść do finału. Sznajder podkreślała zaś, że ranking czasami nie ma żadnego znaczenia. - Czasami nie docenia się głębi stawki. Znałam ją, grałyśmy kiedyś w turnieju WTA 60K w 2022 roku. Nawet wtedy jej styl gry był podobny. Nie zmieniła go nagle. Jest bardzo trudną przeciwniczką, szczególnie na kortach ziemnych, gdzie czasem trzeba wytrzymać i przedłużyć wymianę, a ona robi to bardzo dobrze. Czasami jest się niedocenianym tylko ze względu na ranking, ale ja widziałam, jak pokonała Quinwen (Zheng - red.) w pierwszej rundzie, a potem Mertens i Sakkari. Jeden tydzień może zmienić czyjeś życie i karierę. Czuje się świetnie, gra z dużą pewnością siebie, a teraz jest w świetnej formie. Niezależnie od rankingu jest bardzo trudną przeciwniczką - mówiła o Polce.

Ostatnią rywalką Chwalińskiej w drodze po tytuł będzie inna Rosjanka - Mirra Andriejewa. Wielki finał odbędzie się w sobotę 6 czerwca o godzinie 15:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo na naszej stronie internetowej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: