Pokonała Sabalenkę, teraz zagra z Chwalińską. Oto co myśli o Polce

- Maja jest bardzo nieprzewidywalną zawodniczką, więc nie jestem zaskoczona tym, że jest teraz dobra - m.in. powiedziała Diana Sznajder o Mai Chwalińskiej przed półfinałem Rolanda Garrosa. Rosjanka dodała też, czego możemy spodziewać się w tym spotkaniu.
Fot. Stephane Mahe / REUTERS

Maja Chwalińska jest największą sensacją tegorocznego Rolanda Garrosa. Zawodniczka, która do turnieju głównego, dostała się z kwalifikacji, awansowała już do półfinału, a po drodze pokonała pięć wyżej notowanych tenisistek w światowym rankingu. W środowe popołudnie 24-latka wyeliminowała Rosjanką Annę Kalinską (24. WTA). "Maja Chwalińska jest w półfinale Rolanda Garrosa! W ćwierćfinale z Anną Kalinską (7:6, 6:3) Polka zagrała tak, że nawet rosyjska rywalka biła jej brawo. W walce o finał Maja zmierzy się z Dianą Sznajder już jako 30., a nie 114. tenisistka świata. I nie jest anonimową zawodniczką. Teraz Maję już wszyscy znają i kochają - pisał z Paryża wysłannik Sport.pl Łukasz Jachimiak.

Zobacz wideo 14-letnia Maja Chwalińska o tenisowych marzeniach

Oto co Diana Sznajder powiedziała przed meczem z Mają Chwalińską

Maja Chwalińska w półfinale Rolanda Garrosa zagra z Dianą Sznajder (23. WTA). Rosjanka zabrała głos na temat Chwalińskiej na konferencji prasowej po wygranym 3:6, 7:5, 6:0 meczu z liderką światowego rankingu, Białorusinką Aryną Sabalenką. Sznajder została spytana o ostatni mecz z Chwalińską w 2022 roku (ITF 60 w Stambule), gdy Rosjanka w godzinę i 33 minuty wygrała 6:4, 6:4.

- Oczywiście, że to pamiętam. To było w Stambule w półfinale. Maja jest bardzo nieprzewidywalną zawodniczką, więc nie jestem zaskoczona tym, że jest teraz dobra. Czasami takie rzeczy po prostu wymagają czasu. Gra nieprzewidywalnie ze skrótami i slajdami. Jest też leworęczna, więc w jutrzejszym meczu będzie to dla mnie duża zmiana. Spodziewam się wielkiej walki. Czuję, że zostawimy wszystko na korcie, bo to wielka szansa przed nami. To będzie świetny mecz - przyznała Diana Sznajder, cytowana przez TVP Sport.

Rosjanka mówiła też o Chwalińskiej tuż po wygranej z Sabalenką, na korcie centralnym. Zdradziła, jak będzie przygotowywać się do tego spotkania. - Będzie coś zmienione, ale niewiele. Dziś zajmę się moim ciałem, regeneracją, odpoczynkiem, by odzyskać równowagę. Jutro trochę potrenuje. Będzie to batalia leworęcznych zawodniczek, czekam na nią - przyznała Rosjanka.

Zobacz także: Rosjanie nie spodziewali się takiego wyniku. Tak nazwali Chwalińską

Dziennikarze ze świata zamarli po słowach Chwalińskiej. "Nie byłabym w stanie żyć"

" - Na początku dawałam z siebie wszystko. Myślałam, że po prostu muszę być silna, twarda i dalej trenować. Ale potem już nie mogłam wstać z łóżka. Musiałam sobie zrobić przerwę od tenisa. Szczerze mówiąc, inaczej chyba nie byłabym w stanie dalej żyć. Nie wiedziałam, czy wrócę - tak o walce z depresją mówiła Maja Chwalińska na konferencji prasowej po awansie do półfinału Rolanda Garrosa. W sali zapadła cisza" - dodawał z Paryża Łukasz Jachimiak.

Więcej o: