Fibak zobaczył, co zrobiła Chwalińska. Tak ją nazwał

- Ja nazywam ją "la magicienne", czyli magikiem, tak jak nazywano kiedyś Santoro - mówi Wojciech Fibak w rozmowie z WP Sportowe Fakty. I ocenia jej szanse na końcowy triumf w Paryżu.
Maja Chwalińska
PAP/EPA/YOAN VALAT

Maja Chwalińska oczarowała wszystkich kibiców tenisa w tegorocznym Rolandzie Garrosie. 24-letnia tenisistka jest największą rewelacją turnieju i awansowała już do półfinału. W środowe południe pokonała 7:6 (7:3), 6:3 Rosjankę Annę Kalinską (24. WTA). 

Zobacz wideo 14-letnia Maja Chwalińska o tenisowych marzeniach

Wojciech Fibak: Maja jest po prostu wspaniała! Sposób, w jaki wygrywa, jest absolutnie kosmiczny. 

Pod niesamowitym wrażeniem Chwalińskiej jest Wojciech Fibak, czterokrotny ćwierćfinalista turniejów wielkoszlemowych w singlu i zwycięzca Australian Open w deblu. 

- To jest po prostu festiwal talentu, smykałki i wyczucia piłki naszej bohaterki. Maja jest po prostu wspaniała! Sposób, w jaki wygrywa, jest absolutnie kosmiczny. Chyba nie ma innej tenisistki na świecie, która ma taką technikę, obnażającą słabość kobiecego tenisa. Przecież 99 procent tenisistek tak naprawdę gra podobnie, na palcach jednej ręki można policzyć zawodniczki, które się od nich odróżniają. Właśnie jedną z nich jest Maja, która po prostu czaruje na korcie - przyznał Fibak w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

- Ja nazywam ją  "la magicienne", czyli magikiem, tak jak nazywano kiedyś Santoro. Ona zaczarowuje rywalki, które nie mogą na nią znaleźć metody, gubią się, padają od jej techniki. To wspaniały i wielki sukces Mai, której zawsze mocno kibicowałem właśnie ze względu na jej styl gry. Ona pokazuje w Paryżu, że za szybko na straty spisano techniczny tenis, że nie tylko siłą można wygrywać wielkie rzeczy. Jest absolutnym fenomenem. Właśnie mało kto wspomina o jej niesamowitej regularności. Ona jest w tym wybitna, ta piłka na rakiecie jej nie ucieka, zawsze ją kontroluje. To kolejny dowód na to, że mówimy o absolutnym geniuszu tenisa - dodaje Fibak. 

Według niego Polka może nawet wygrać cały turniej, co oczywiście byłoby wielką sensacją. 

- Od kilku dni powtarzam, że Maja może wygrać cały turniej. Pamiętam, że gdy Świątek po raz pierwszy wygrywała w Paryżu w 2020 roku, to wtedy też po jej pierwszym meczu mówiłem, że może dokonać tam wielkiej rzeczy. Wtedy nazwałem ją Mozartem w spódnicy. I teraz też mam podobne odczucia, że możemy być świadkami kolejnego zwycięstwa Polki na Roland Garros - mówi Fibak. 

Zobacz także: Tyle Chwalińska zarobiła do tej pory na Roland Garros. Przelew życia

Polka w półfinale zmierzy się z Dianą Sznajder, która sensacyjnie pokonała w ćwierćfinale liderkę światowego rankingu Arynę Sabalenkę. 

Relacje na żywo z meczów Chwalińskiej w Paryżu na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o: