Trwa piękny sen Mai Chwalińskiej. "Przecież to się w głowie nie mieści"

Trwa niezwykły sen Mai Chwalińskiej. Polka pokonała w ćwierćfinale Roland Garros 7:6, 6:3 Annę Kalinską, dzięki czemu zameldowała się w półfinale turnieju. Po meczu zachwytów nad Polką nie kryli eksperci. - Dawać Sabalenkę - napisał Dawid Celt.
Fot. Guglielmo Mangiapane / REUTERS

Maja Chwalińska nie zatrzymuje się w pisaniu swojej niezwykłej historii. Polka bez straty seta wygrała 7:6, 6:3 z Rosjanką Anną Kalinską. Sukcesem naszej reprezentantki żyje cała Polska, w mediach społecznościowych mecz komentują tenisowi eksperci. 

Zobacz wideo 14-letnia Maja Chwalińska o tenisowych marzeniach

"Przysiadła się do tych najlepszych"

Komentator Canal+ Sport Żelisław Żyżyński porównał sukces Chwalińskiej do kariery Roberta Lewandowskiego, który zasiadł do jednego stołu z Messim i Ronaldo. Zdaniem dziennikarza tenisistka może się czuć w czołówce, bez żadnego skrępowania. W pełni zasłużyła na taki sukces. 

- Pamiętam, jak kiedyś mówiliśmy, że Lewandowski siedzi przy jednym stole z Messim i Ronaldo, a dziś możemy śmiało powiedzieć, że na paryskim balu, bez żadnego skrępowania, Maja przysiadła się do tych najlepszych i urzekła wszystkich uśmiechem oraz zupełnie innym stylem bycia. Bez żadnego skrępowania w obcych sobie warunkach wygląda, jakby była tam zawsze. Cudowna historia, wspaniała karta polskiego sportu - napisał na portalu X Żelisław Żyżyński. 

Zobacz też: Chwalińska podbija cały Paryż! Tata Mai ledwo to wytrzymał. Rosjanka aż klaskała

"Dawać Sabalenkę"

Komentator i trener tenisa Dawid Celt zasugerował, że nasza tenisistka jest gotowa na starcie z Aryną Sabalenką. 

- I to jest właśnie piękno sportu! Maja Chwalińska ale numer. Dawać tą Sabalenkę - Napisał Dawid Celt. 

Sebastian Chabiniak z Eleven Sports podkreślił, że Polka pisze doskonałą historię. 

- Zawsze się boję włączać mecze polskich tenisistek, bo jak włączam, to przegrywają. A tu proszę - Maja Chwalińska obejrzana i zwycięska. Doskonała to jest historia - napisał Sebastian Chabiniak. 

Ceniony komentator tenisa Marek Furjan zamieścił trzy magiczne różdżki. 

- Przecież to się w głowie nie mieści, co zrobiła ta dziewczyna. To jest tak niesamowita historia, że ciężko byłoby to wymyślić czy co dopiero o tym marzyć. Maja Chwalińska to spełnia i niesamowicie cieszy, że ją to spotyka. I ta niesamowita średnia setowa: 16:1. Coś wspaniałego! - dodał dziennikarz Meczyków Dawid Dobrasz. 

- 114. na świecie Maja Chwalińska mówi, że wygranie 7 meczów (w tym 4 w głównej drabince), 1. w karierze ćwierćfinał W. Szlema i debiut w Top50 to mało. Dlatego wygrała 8. mecz i w wirtualnym rankingu jest w Top30 :) - napisała dziennikarka Sport.pl Agnieszka Niedziałek. 

W półfinale Chwalińska zagra ze zwyciężczynią meczu Aryna Sabalenka - Diana Sznajder. 

Więcej o: