- Taki mecz powinien prowadzić mężczyzna. Kobiecie bardzo trudno kontrolować takie spotkanie. Potrzeba dużo siły, żeby przeciwstawić się publiczności - wypalił Adolfo Daniel Vallejo po porażce w drugiej rundzie z jedną z rewelacji tegorocznego Roland Garros, Moise Kouame. Miał on zastrzeżenia do pracy sędziny Any Carvalho. Uwaga Paragwajczyka nie spodobała się jednak organizatorom wielkoszlemowego turnieju.
"Kompetencja sędziego nie zależy od płci, ale od jego profesjonalizmu i umiejętności sędziowania na najwyższym poziomie. Wynik wydarzenia sportowego, pozytywny czy negatywny, nigdy nie może usprawiedliwiać takich uwag. Organizatorzy turnieju nałożą na Adolfo Daniela Vallejo znaczną karę w postaci grzywny" - czytaliśmy. I jak zapowiedzieli działacze, tak zrobili. Surowo ukarali tenisistę, co wywołało burzę.
- To jest ewidentnie coś, co jest dla nas, dla turnieju, dla federacji, a nawet poza samym turniejem nie do przyjęcia. Tego rodzaju język nie ma tu miejsca - mówiła dyrektor turnieju, Amelie Mauresmo. Jaką karę otrzymał Vallejo? Aż 65 tysięcy euro grzywny! Zdaniem Johna McEnroe'a, to jednak zdecydowanie za dużo.
- Ten facet nie zarabia takich pieniędzy. To, że wypowiedział te słowa, to było ewidentnie głupie, ale to zbyt dotkliwa kara - twierdził Amerykanin, cytowany przez tennisuptodate.com. Jego zdaniem, organizatorzy powinni wziąć pod uwagę status materialny zawodnika, a także jego pozycję w rankingu. Z oficjalnej strony ATP możemy się dowiedzieć, że, jak dotąd, Vallejo zarobił nieco ponad 500 tysięcy euro w trakcie całej kariery. W Roland Garros zarobił 130 tysięcy, ale będzie musiał oddać z tego połowę.
Zobacz też: "Słodka tajemnica" wyszła na jaw. Po co wraca 44-letnia Serena Williams?
- 65 tysięcy euro za mówienie czegoś niedorzecznego. Ta kara brzmi absurdalnie! Adekwatna byłaby sankcja w wysokości pięciu, może 10 tysięcy dolarów, bo ten facet nie zarabia takich pieniędzy jak Naomi Osaka - dodawał. Twierdził też, że wpływ na całą sytuację mógł mieć... język, którym posługuje się Vallejo. - To jego drugi język. Jego macierzystym językiem nie jest angielski. Mówi po hiszpańsku, dlatego też trzeba mu dać trochę luzu - twierdził, zwracając uwagę na bariery językowe. Jednak czy ten argument może usprawiedliwiać zachowanie Paragwajczyka?
Vallejo przeżywa najlepszy moment w karierze. Od 2022 roku sukcesywnie pnie się w górę rankingu ATP. Przed czterema laty był 746., a obecnie jest 71. Najwyżej był na 70. lokacie - w maju tego roku. W 2026 triumfował w Challengerach w Brazylii i w Chile. Pozostawiłby po sobie też dobre wrażenie we Francji, gdyby nie... te skandaliczne słowa o sędzinie.