Środa to kolejny dzień rywalizacji na wielkoszlemowym Roland Garros. Z naszej perspektywy uwaga skupiała się na dwóch meczach w planie gier na ten dzień. Jako pierwszy do gry, zgodnie z rozpiską, miał wyjść Hubert Hurkacz (99. ATP). Polak trafił w drugiej rundzie Roland Garros na Amerykanina Francesa Tiafoe (22. ATP). Spotkanie Hurkacz - Tiafoe było zapisane jako drugie w kolejności na korcie numer 14, tuż po rywalizacji między Ivą Jović (17. WTA) a Emmą Navarro (25. WTA). Amerykanki trafiły na siebie w zeszłym tygodniu w Strasbourgu. Wtedy Navarro wygrała 6:4, 4:6, 6:1.
Spotkanie tych tenisistek w Roland Garros potoczyło się zupełnie inaczej. Jović nie dopuściła Navarro do ani jednej szansy na przełamanie w trakcie pierwszego seta i sama przełamywała rodaczkę przy jej gemach serwisowych. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:0 dla Jović po 25 minutach. 18-latka miała 73 proc. skuteczności pierwszego podania, a także zdobyła 82 proc. punktów przy pierwszym i 75 proc. przy drugim serwisie.
Jović prowadziła też 3:0 w drugim secie z przewagą przełamania, choć Navarro obroniła aż pięć break pointów. Od tego momentu Navarro zaczęła grać solidniej, odrobiła stratę jednego przełamania, a potem doprowadziła do remisu 3:3, choć Jović miała piłkę na prowadzenie 4:2. Później Jović miała dwa break pointy przy stanie 4:3, 40:15. Najpierw Jović trafiła w siatkę, ale za drugim razem Navarro popełniła błąd, gdy nie returnowała najlepiej przy serwisie młodszej z Amerykanek.
Ostatecznie do trzeciego seta nie doszło i po ponad 75 minutach Jović zapewniła sobie awans do kolejnej rundy Roland Garros, wygrywajac 6:0, 6:3 z Navarro. - To był przedziwny mecz - stwierdził Witold Domański, komentator Eurosportu, nawiązując do wahań formy u Navarro. Jović zagra w trzeciej rundzie z lepszą z pary Donna Vekić (Chorwacja, 72. WTA) - Naomi Osaka (Japonia, 16. WTA).
Zobacz też: "Nie powinnam była grać". Szczere słowa Polki po meczu w Roland Garros
Tym samym do gry wchodzi Hurkacz. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo z meczu Hubert Hurkacz - Frances Tiafoe w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. Dzisiaj czeka nas też mecz Mai Chwalińskiej z Belgijką Elise Mertens.