Świątek wygra Roland Garros? "Trzeba patrzeć realnie"

Polscy fani tenisa w najbliższą niedzielę będą mieli mnóstwo meczów do śledzenia. Właśnie 24 maja rusza główna część tegorocznego turnieju wielkoszlemowego Roland Garros. Iga Świątek wygrywała na paryskiej mączce już cztery razy. Czy i tym razem sięgnie po trofeum? - Nic nie jest dane na zawsze. Trzeba patrzeć realnie na aktualne możliwości Igi - ocenił w podcaście "Break Point" Dawid Celt.
TENNIS-ROME/
Fot. REUTERS/Ciro De Luca

Iga Świątek triumfowała w stolicy Francji w latach: 2020 oraz od 2022 do 2024. W poprzedniej edycji odpadła w półfinale po starciu z Aryną Sabalenką. Minął rok, a w sztabie Polki doszło do podstawowej zmiany: Wima Fissette'a zastąpił trener Francisco Roig. 

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Świątek wygra Roland Garros 2026?

Nie trzeba być wytwornym znawcą tenisa, by nie dostrzec pozytywnej zmiany w grze Igi Świątek (3. WTA) w 2026 roku. Oczywiście Polka nie dominuje jak przed laty, niemniej półfinał osiągnięty w Rzymie pokazuje, że pod okiem Roiga coś wyraźnie drgnęło. Raszynianka przegrała w 1/2 finału z późniejszą triumfatorką Eliną Switoliną. Ukrainka także zaliczana jest do wąskiego grona faworytek tegorocznego Roland Garros. 

- Iga wygrała tam cztery razy. Można byłoby powiedzieć, że każdy wynik poniżej wygrania byłby rozczarowaniem, ale to tak nie funkcjonuje. Nic nie jest dane na zawsze - przyznał w programie "Break Point" Dawid Celt. 

W opinii trenera i komentatora tenisa Polka w aktualnej formie może myśleć o co najmniej półfinale turnieju w stolicy Francji. 

- Trzeba patrzeć realnie na aktualne możliwości Igi. Ja myślę, że Iga w Paryżu będzie groźna. Nie zmienia tego faktu przegrany mecz ze Switoliną. 

- Iga gra lepiej, rozkręca się. Uważam, że w Paryżu będzie bardzo groźna. Powiem tak: poniżej półfinału to może być duży niedosyt, pewnego rodzaju rozczarowanie. Ale jeżeli będzie w półfinale lub dalej, to będzie coś, na czym będzie chciała budować dalej - powiedział Dawid Celt. 

W niedzielnym pierwszym meczu w Roland Garros Iga Świątek zmierzy się z 17-letnią Australijką Emerson Jones (136. WTA). Początek o godzinie 11.00. 

Poza Świątek w niedzielę 24 maja na korcie zobaczymy: Magdalenę Fręch (powalczy z Rumunką Eleną Ruse), Magdę Linette (z Terezą Valentową) oraz Maję Chwalińską (musi poczekać na rywalkę) oraz Huberta Hurkacza (zagra z Hiszpanem Jaume Munarem), a także Kamila Majchrzaka (z Chilijczykiem Alejandro Tabilo). Początek meczów od godziny 11. Transmisje na żywo będą dostępne na kanałach Eurosportu, w HBO Max oraz w Playerze. My zapraszamy do śledzenia spotkań na stronie Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o: