Iga Świątek po nieudanym początku sezonu w końcu dała kibicom powody do optymizmu. Podczas turnieju w Rzymie odpadła dopiero w półfinale po porażce 4:6, 6:2, 2:6 z Jeliną Switoliną. Wcześniej zaś bardzo pewnie pokonywała nawet tak mocne zawodniczki, jak Naomi Osaka i Jessica Pegula. A to daje podstawy, by rozpatrywać ją w gronie głównych faworytek tej edycji Roland Garros.
Tego samego zdania są również dziennikarze amerykańskiego portalu sportskeeda.com. Przed rozpoczęciem rywalizacji w głównej drabince stworzyli oni "power ranking" (ranking mocy) singlistek. Mimo że Świątek nie wygrała w tym roku ani jednego turnieju, znalazła się na tej liście bardzo wysoko. Wyprzedziła nawet liderkę rankingu WTA - Arynę Sabalenkę.
Amerykanie umieścili Polkę na drugim miejscu. - Jej ruchy i uderzenia na kortach ziemnych są praktycznie tak dobre, jak wtedy, gdy zgarniała tytuły w 2022 roku. Potrzebuje tylko spokoju ducha - argumentowali. - Światek wraca po swoim najgorszym swingu na kortach ziemnych od lat, ale to ta sama zawodniczka, która ma bilans 93 proc. zwycięstw we French Open - dodano.
Zobacz też: Oto sensacyjna faworytka Roland Garros. "Jest bohaterką narodową"
Odnotowano także jej słabsze strony. - Polka ma tendencję do tracenia równowagi, gdy mierzy się z silnymi uderzeniami. Świadczą o tym jej porażki z Jeliną Switoliną, Mirrą Andriejewą, a nawet z Ann Li w ciągu ostatnich kilku tygodni - czytamy.
Sportskeeda.com w swoim rankingu wyżej umieściło tylko finalistkę zawodów w Rzymie oraz obrończynię tytułu z Paryża sprzed roku - Coco Gauff. Podium uzupełniła Aryna Sabalenka, a tuż za nią znalazła się triumfatorka z Rzymu - Jelina Switolina. Nieco zaskakujące może być dopiero siódme miejsce bardzo solidnej w tym roku wiceliderki światowych list - Jeleny Rybakiny.
Power ranking Roland Garros 2026 wg Sportskeeda.com: