Iga Świątek (3. WTA) z aktywnie grających zawodniczek w światowym tourze jest jedyną, której udało się aż cztery razy wygrać Rolanda Garrosa. Polka dokonała tego w latach 2020, 2022, 2023 oraz 2024. Teraz, mimo przeciętnej formy, znów jest w gronie tenisistek, które uznaje się za faworytki French Open.
"Czterokrotna mistrzyni Rolanda Garrosa nie nadchodzi w najlepszym momencie, ale jej nienaganny bilans: 40 zwycięstw i 3 porażki w turnieju i jej wielokrotne sukcesy na kortach glinianych dają jej dodatkową przewagę" - pisze prestiżowy portal tenisowy "Tennisuptodate".
Dwaj byli amerykańscy tenisiści Sam Querrey oraz Steve Johnson wypowiedzieli się dla tego portalu o szansach na zwycięstwo w turnieju kobiet w Paryżu. Ich zdaniem główną faworytką jest Aryna Sabalenka, a tuż za nią Iga Świątek.
- Rybakina, Świątek, Gauff to druga, trzecia i czwarta faworytka Rolanda Garrosa Ale wszystkie one wciąż muszą się wspinać do Sabalenki, żeby ją dogonić, jeśli oczywiście jest zdrowa. Aryna będzie miała dodatkowy tydzień przerwy, bo wcześniej przegrała w Rzymie, co nie będzie dla niej żadnym problemem. W turniejach wielkoszlemowych była z reguły bardzo dominująca - przyznaje Querrey.
- Myślę, że po tym tygodniu jest to jeszcze bardziej otwarte niż tydzień wcześniej, bo żadna z kilku najlepszych zawodniczek tak naprawdę nie wcisnęła gazu do dechy i nie przejęła kontroli nad turniejem - dodał Querrey.
Z kolei Johnson uważa, że turniej może wygrać nawet dziesięć zawodniczek.
- Z ogromnym zainteresowaniem będzie się oglądało losowanie par. Zawodniczki mają bowiem rywalki, które im odpowiadają, i takie, których chcą uniknąć. Myślę, że jest około dziesięć tenisistek, które naprawdę można uznać za kandydatki do tytułu - przyznał Johnson.
Zobacz także: Głos prosto z Francji o Świątek i Sabalence przed Roland Garros: "Nierówność"
Turniej główny Rolanda Garrosa rozpocznie się w niedzielę, 24 maja. Na razie w Paryżu rozgrywane są kwalifikacje.