Tak Miedwiediew zwrócił się do Świątek

Iga Świątek przed Roland Garros wypełnia też obowiązki dla sponsorów i mediów. Polka była jedną z gwiazd spotkania organizowanego przez jej dostawcę sprzętu, a obok niej na sali pojawił się m.in. Daniił Miedwiediew. Między utytułowanymi zawodnikami doszło do zaskakującej wymiany zdań - Świątek wbiła szpileczkę byłemu liderowi rankingu ATP.
Iga Świątek, Daniił Miedwiediew, Alexander Blockx
zrzut ekranu z https://www.instagram.com/p/DYiO1lfjbW0/?hl=pl&img_index=8

Iga Świątek (3. WTA) jest już w Paryżu i przygotowuje się do startu w Roland Garros. Jednak jako że do startu turnieju zostało jeszcze trochę czasu, to zawodniczka bierze też udział w wydarzeniach dla mediów i sponsorów. Tam potrafi być ciekawie.

Zobacz wideo Robert Lewandowski zaskoczył Igę Świątek. "Nie zdawała sobie sprawy"

Iga Świątek zaskoczyła Daniiła Miedwiediewa

We wtorek 19 maja Polka wzięła udział w spotkaniu organizowanym przez Tecnifibre, jej dostarczyciela rakiet. Obok niej głównym gwiazdami byli Daniił Miedwiediew (7. ATP) oraz Alexander Blockx (36. ATP), którzy przed całą salą opowiadali historie z kortu. W trakcie rozmowy temat zszedł na paryską mączkę.

- Podziwiam mecze Igi - zaczął Miedwiediew. - Zwłaszcza gdy gra przede mną, to idealnie. Bo wtedy widzę, jak należy... - mówił, gdy nagle wtrąciła się Polka. - Niestety, gram po tobie, więc robisz to trzy godziny później - rzuciła, mając na myśli bardzo długie mecze 30-latka na kortach ziemnych. Na tę "uwagę" cała sala zareagowała śmiechem.

Tak Miedwiediew odpowiedział na zaczepkę Świątek

- Dlatego się nie udało! Bo oglądałaś grę niewłaściwej osoby - żartobliwie odparł były lider rankingu ATP. - Staram się dawać z siebie wszystko. Czasami lubię korty ziemne, czasami nie. W Rzymie było dobrze. Mam nadzieję, że na Roland Garros też mi się spodoba - dodał.

 

Sprawdź również: Zmasowana akcja opozycji. Ujawniamy kulisy operacji odsunięcia Piesiewicza

Przypomnijmy, że na włoskiej mączce Miedwiediew dotarł do półfinału, gdzie przegrał 2:6. 7:5, 4:6 z Jannikiem Sinnerem (1. ATP). Na pewno jest zadowolony z tego wyniku, bowiem niespecjalnie lubi korty ziemne. - To dla mnie najgorsza nawierzchnia na świecie… Ale jeśli lubisz taplać się w błocie jak pies, to nie oceniam - tę jego wypowiedź przypomniał serwis profootballnetwork.com.

Roland Garros rozpocznie się 24 maja i potrwa do 7 czerwca - tego dnia odbędzie się m.in. finał męskiego singla. Z kolei decydujący mecz gry pojedynczej kobiet zaplanowano na 6 czerwca.

Więcej o: