Iga Świątek (3. WTA) jest już w Paryżu i przygotowuje się do startu w Roland Garros. Jednak jako że do startu turnieju zostało jeszcze trochę czasu, to zawodniczka bierze też udział w wydarzeniach dla mediów i sponsorów. Tam potrafi być ciekawie.
We wtorek 19 maja Polka wzięła udział w spotkaniu organizowanym przez Tecnifibre, jej dostarczyciela rakiet. Obok niej głównym gwiazdami byli Daniił Miedwiediew (7. ATP) oraz Alexander Blockx (36. ATP), którzy przed całą salą opowiadali historie z kortu. W trakcie rozmowy temat zszedł na paryską mączkę.
- Podziwiam mecze Igi - zaczął Miedwiediew. - Zwłaszcza gdy gra przede mną, to idealnie. Bo wtedy widzę, jak należy... - mówił, gdy nagle wtrąciła się Polka. - Niestety, gram po tobie, więc robisz to trzy godziny później - rzuciła, mając na myśli bardzo długie mecze 30-latka na kortach ziemnych. Na tę "uwagę" cała sala zareagowała śmiechem.
- Dlatego się nie udało! Bo oglądałaś grę niewłaściwej osoby - żartobliwie odparł były lider rankingu ATP. - Staram się dawać z siebie wszystko. Czasami lubię korty ziemne, czasami nie. W Rzymie było dobrze. Mam nadzieję, że na Roland Garros też mi się spodoba - dodał.
Sprawdź również: Zmasowana akcja opozycji. Ujawniamy kulisy operacji odsunięcia Piesiewicza
Przypomnijmy, że na włoskiej mączce Miedwiediew dotarł do półfinału, gdzie przegrał 2:6. 7:5, 4:6 z Jannikiem Sinnerem (1. ATP). Na pewno jest zadowolony z tego wyniku, bowiem niespecjalnie lubi korty ziemne. - To dla mnie najgorsza nawierzchnia na świecie… Ale jeśli lubisz taplać się w błocie jak pies, to nie oceniam - tę jego wypowiedź przypomniał serwis profootballnetwork.com.
Roland Garros rozpocznie się 24 maja i potrwa do 7 czerwca - tego dnia odbędzie się m.in. finał męskiego singla. Z kolei decydujący mecz gry pojedynczej kobiet zaplanowano na 6 czerwca.