Głos prosto z Francji o Świątek i Sabalence przed Roland Garros: "Nierówność"

Iga Świątek nie potrzebuje wielkiej motywacji na Roland Garros, choć ostatnie tygodnie czy może nawet miesiące nie stawiają Polki w roli głównej faworytki. Trudno tak też nazwać Arynę Sabalenkę, a problemom obu zawodniczek przygląda się AFP. Przy tym wskazuje, kto może powalczyć o wielkoszlemowy tytuł w Paryżu.
TENNIS-ROME/
Fot. REUTERS/Ciro De Luca

Iga Świątek (3. WTA) już przyjechała do Paryża, gdzie przygotowuje się do startu Roland Garros. Polka będzie jedną z czterech najwyżej rozstawionych zawodniczek obok Aryny Sabalenki (1. WTA), Jeleny Rybakiny (2. WTA) oraz broniącej tytułu Coco Gauff (4. WTA). Chociaż nie tylko im daje się duże szanse na końcowy triumf. 

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Iga Świątek i Aryna Sabalenka na tapecie przed Roland Garros

"Nierówność w grze gwiazd sprawia, że kobiecy turniej Roland Garros jest bardzo otwarty" - czytamy w tekście francuskiej agencji informacyjnej AFP. "Siedem turniejów na kortach ziemnych rozegranych w 2026 r., sześć różnych zwyciężczyń i żadną z nich nie była któraś z dwóch faworytek: Aryna Sabalenka oraz Iga Świątek" - dodano. To z tych powodów "rozpoczynający się w niedzielę turniej Roland Garros jest bardziej otwarty niż kiedykolwiek".

Liderka rankingu to "od ponad dwóch lat zdecydowana dominatorka cyklu WTA", jednakże "nigdy nie czuła się komfortowo na kortach ziemnych i nigdy nie wygrała Roland Garros", choć w zeszłym roku dotarła do pierwszego w karierze finału i dopiero po trzech setach przegrała z Gauff (dla której był to pierwszy tytuł w Paryżu).

Na dodatek w bieżącym sezonie "zwyciężczyni czterech turniejów wielkoszlemowych, która właśnie skończyła 28 lat, nie radzi sobie na kortach ziemnych dużo lepiej". W turnieju WTA 1000 w Madrycie przegrała w ćwierćfinale (z Hailey Baptiste), a w zmaganiach tej samej rangi w Rzymie już w trzeciej rundzie (z Soraną Cirsteą). A przypomnijmy, że to rzymskie korty są bliższe paryskim, a te hiszpańskie trochę przypominają nawierzchnię twardą. Na nich Sabalenka radzi sobie świetnie - AFP przypomniało jej niedawne triumfy w Indian Wells i Miami.

W innej sytuacji jest Świątek, która na mączce zawsze była rewelacyjna, ale już dość długo czeka na wielkie sukcesy. "Polka od jakiegoś czasu stara się odzyskać formę. Bez tytułu w 2026 r. i bez awansu do finału od czasu wrześniowego triumfu w Seulu, Polka zwróciła się o pomoc i porady, trenując niedawno w Akademii Rafaela Nadala pod okiem byłego (mistrza - red.), a do swojego zespołu dołączyła Francisco Roiga, jednego z trenerów zwycięzcy 14 turniejów Roland Garros" - czytamy. W Madrycie 24-latka nie nabrała rozpędu przez chorobę (krecz w trzeciej rundzie), ale w Rzymie był już półfinał.

A kto jeśli nie Świątek i Sabalenka? One też mogą powalczyć na Roland Garros

Pogromczynią polskiej tenisistki okazała się Elina Switolina (7. WTA), która nieoczekiwanie dołączyła do szerokiego grona faworytek. - Zwycięstwo w Rzymie daje mi dużo pewności siebie i dobrze wróży przed Roland Garros, ale jest wiele naprawdę mocnych zawodniczek, których nie można lekceważyć. Trzeba być gotowym na wielkie bitwy od pierwszej rundy - powiedziała. Zdaniem AFP pod uwagę trzeba też brać inną Ukrainkę Martę Kostiuk (15. WTA), która w tym sezonie wygrała na mączce w Rouen i Madrycie (w Rzymie nie wystąpiła przez kontuzję), "choć 23-latka ma to utrudnienie, że nigdy nie grała w finałowych rundach Wielkiego Szlema".

Sprawdź też: To dlatego tak płaczemy po Lewandowskim. Przez 15 lat robiliśmy jedno

Kto jeszcze ma szansę na sukces w Paryżu? "Zeszłoroczne zwyciężczyni Gauff, nie zamierza łatwo oddać korony. Obecna numer 4 rankingu WTA nie zdobyła jeszcze tytułu w tym sezonie, choć jej niedawny występ w Rzymie (pokonana w finale przez Svitolinę) pomógł jej nabrać pewności siebie. Co więcej, Rybakina, Jessica Pegula, Jasmine Paolini i młode zawodniczki, takie jak Mirra Andriejewa, Victoria Mboko czy Iva Jović mają potencjał, by przez dwa tygodnie grać dobrze i wygrać szlema" - zakończono.

Więcej o: