Furjan nie ma wątpliwości ws. Świątek i Abramowicz. "To sprawa poboczna"

Daria Abramowicz nie była obecna podczas pierwszych tegorocznych turniejów na mączce - nie przyjechała ani do Stuttgartu, ani do Madrytu. Psycholożka Igi Świątek pojawiła się dopiero w Rzymie. Jej wsparcie nie było jednak tematem rozmów. Marek Furjan podkreśla, że tak właśnie powinno być. W programie "Weszło w linię" stwierdził, że debaty dotyczące Abramowicz są jedynie tematami pobocznymi.
Iga Świątek i Daria Abramowicz
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Iga Świątek wraca do dobrej dyspozycji. Rezultatów ciężkiej pracy pod okiem nowego szkoleniowca w pierwszych dwóch turniejach na mączce nie było jeszcze widać - w Stuttgarcie Polka przegrała z Mirrą Andriejewą, a w Madrycie była zmuszona do poddania meczu trzeciej rundy z Ann Li w trakcie trzeciego seta.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Następny w kalendarzu był Rzym i choć jednego z ulubionych turniejów Świątek nie udało się wygrać, w końcu widoczny był progres w jej grze - patrząc zarówno na statystyki, jak i na same wyniki. Najlepsza polska tenisistka po raz pierwszy od miesięcy awansowała do półfinału, po raz pierwszy od miesięcy pokonała też rywalkę z czołowej dziesiątki rankingu. W meczach z Naomi Osaką i Jessicą Pegulą oddała zaledwie sześć gemów.

"Nikt nie przeżywa" obecności Abramowicz

Wszystko wskazuje na to, że treningi pod okiem Francisco Roiga przynoszą skutek. Hiszpan zastąpił Wima Fissette'a i była to jedyna zmiana w teamie Świątek, chociaż wielu kibiców i ekspertów domagało się wręcz rewolucji. Faktem jest natomiast, że w Stuttgarcie i Madrycie brakowało Darii Abramowicz. Pojawiła się ona we Włoszech.

Zobacz też: WTA zdecydowała ws. Aryny Sabalenki i białoruskich tenisistek

Zdaniem Marka Furjana, dobrze się stało, że mało kto zauważył powrót Abramowicz do sztabu. - Po Rzymie nic się nie mówi o tym, że Daria dołączyła [do teamu Świątek]. Nie ma jakiejś dramy w internecie, nikt tego nie przeżywa, bo Iga wyglądała lepiej - tak ekspert skomentował tę sprawę w programie "Weszło w linię". 

Ekspert jasno: "Fajnie, że rozmawiamy o tenisie"

Furjan podkreślił też, że sama psycholożka nie dała tematów do rozmów. Nie była główną postacią w zespole, nie przekrzykiwała się z trenerem, tak jak to bywało jeszcze za czasów pracy Fissette'a. - Nie mówię, że to jej zasługa, czy też nie. Jak wyniki są lepsze, gra jest lepsza, to takie "seksi" tematy nie są poruszane - argumentuje.

Jednocześnie ekspert stwierdził, że kwestia obecności Abramowicz w sztabie to jedynie temat zastępczy. - Pewnie będę posądzony o obronę Darii lub Igi. Myślę, że niesłusznie. Fajnie, że rozmawiamy o tenisie, a nie o sprawach pobocznych. One czasami nie mają takiego znaczenia - podkreślił Marek Furjan.

Tegoroczne French Open rozpocznie się 24 maja, ale trwają już eliminacje. Zgłosiły się do nich trzy Polki. Linda Klimovicova przegrała w pierwszym meczu z Serbką Lolą Radivojevic, Maja Chwalińska w drugiej rundzie zagra z Francuzką Carole Monnet, a Katarzyna Kawa rozpocznie zmagania w kwalifikacjach od pojedynku z Amerykanką Ayaną Akli.

Więcej o: